Rozdział 96 Śmieci

Każdy wzrok w kręgu spoczął na Dianie, każdy niosąc to samo niewypowiedziane orzeczenie: była skończona.

"No to kto to jest?" Jessa pochyliła się do przodu, jej głos ociekał plotką. Inni poszli za jej przykładem, oczy błyszczące ciekawością.

Uśmiech Diany był powolny i zamierzony. "To drugie pytan...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie