Rozdział 74 Panie Martin, już się nie ośmielam

— Serio myślisz, że ktoś taki jak ty zasługuje na obsługę ze strony Grupy Martin? — prychnęła Lila, przewracając oczami tak mocno, że aż wyglądało, jakby miały jej zaraz uciec na tył głowy.

Nie odpuszczała: — Widziałam już mnóstwo takich jak ty. Łazicie, oglądacie jak sroka w gnat, tylko „pooglądać...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie