Odrodzone więzi: Druga szansa miłości

Odrodzone więzi: Druga szansa miłości

Sweet · Zakończone · 208.0k słów

1.1k
Gorące
7.8k
Wyświetlenia
150
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Przez trzy lata byłam niczym — tylko niewidzialną żoną. Podczas gdy mój miliarder mąż, James, obsypywał swoją kochankę milionami, ja patrzyłam, jak moja rodzina stacza się w ruinę.

Z rozbitym sercem zostawiłam podpisane papiery rozwodowe i uciekłam. Ale prawdziwy koszmar dopadł mnie w obcym szpitalu: lekarze powiedzieli mi, że moja nowo narodzona córeczka zmarła przy porodzie. Mój świat zgasł, jakby ktoś nagle wyłączył światło.

Sześć lat później wróciłam. Nie jako żałosna kurka domowa, tylko jako światowej sławy geniuszka medycyny, z moimi dwoma błyskotliwymi bliźniaczymi synami u boku.

Wtedy zaczęła się rozplątywać ta obrzydliwa prawda. Moja córka wcale nie umarła. Została skradziona, zamknięta w rezydencji Martinów i doprowadzona do autyzmu przez znęcanie się ze strony kochanki Jamesa. A teraz tamta kobieta chce mnie martwą, podczas gdy James nagle robi się desperacki, żeby zatrzymać mnie przy sobie, usilnie domagając się drugiej szansy.

Tym razem nie ucieknę. Te skradzione lata, tortury mojej córki i zrujnowanie mojej rodziny — za wszystko każę wam zapłacić. Co do grosza. Z odsetkami.

Rozdział 1

W wystawnej sypialni w rezydencji Charlotte Foster siedziała okrakiem na Jamesie Martinie.

Z rękami związanymi i tak naćpanym, że nie miał siły się bronić, szybko zadarła mu koszulę i dosłownie z niego ją zdarła.

Nagi tors Jamesa i wyrzeźbione mięśnie brzucha były jak na dłoni, a Charlotte nie potrafiła się powstrzymać, żeby nie przesunąć po nich dłonią.

– No proszę, nieźle jesteś zrobiony – mruknęła.

James miał zasłonięte oczy, a jego głos był chłodny i napięty. – Charlotte, igrasz z ogniem. Puść mnie natychmiast!

Charlotte uśmiechnęła się krzywo i rzuciła od niechcenia: – Jesteśmy małżeństwem, więc to całkiem normalne!

James szarpał się ze wszystkich sił, ale był za słaby. – Jeśli mnie dziś dotkniesz, będziesz żałować do końca życia!

Każde słowo ociekało groźbą, więc Charlotte odruchowo cofnęła się o centymetr.

Wpatrywała się w niego z mętlikiem w oczach. Opaska skrywała jego wściekłe spojrzenie, ale wysoki, prosty nos i idealnie zarysowane usta były nie do pomylenia.

Już miała odpuścić, kiedy nagle przypomniała sobie wszystkie razy, gdy przez te trzy lata małżeństwa była ignorowana i traktowana jak powietrze.

Coś w niej twardniało, jakby w końcu pękła cienka nić. Z determinacją ściągnęła Jamesowi spodnie.

– Ty…! – James kipiał ze złości, aż zabrakło mu słów.

Nigdy by nie pomyślał, że zwykle posłuszna, cicha Charlotte odważy się go odurzyć i związać! Już otwierał usta, żeby coś powiedzieć, gdy nagle poczuł przytłaczającą miękkość.

Wyraz jego twarzy zastygł.

Tymczasem delikatna, piękna twarz Charlotte była ściągnięta w bolesnym grymasie.

Czemu nikt jej nigdy nie powiedział, że to aż tak boli?

Przecież przygotowała się – naoglądała się po nocy różnych „instruktażowych” filmików, żeby dziś wszystko wyszło.

Zacisnęła zęby i poruszyła się odrobinę, ale ból był tak ostry, że wyrwało jej się ciche jęknięcie.

Wtedy James oswobodził ręce i jednym ruchem ją obrócił, przejmując kontrolę.

Jego oczy, błyszczące jak kamienie szlachetne, płonęły pożądaniem i agresją, gdy chwycił ją za nadgarstki.

– Skoro tego chcesz, to to dostaniesz – powiedział.

Charlotte szarpała się, obolała; w oczach miała łzy, a potem wbiła zęby w ramię Jamesa.

W tej chwili przypominał okręt wojenny, który przebija się przez jej lodową skorupę.

Jej oczy poczerwieniały – wyglądała jak złamany, a jednak wciąż krwisto żywy mak. Jedno spojrzenie i człowiekowi ściskało się serce.

W końcu James pochylił się i pocałunkami starł łzy z kącików jej oczu.

Rycząca namiętność przycichła, rozpływając się jak łagodny wiosenny strumień.

Gdy wszystko się skończyło, James zapadł w głęboki, spokojny sen.

Charlotte jednak spojrzała na ślady pocałunków na całym ciele, z trudem podniosła swoje wycieńczone ciało i zostawiła podpisane papiery rozwodowe. Potem bez wahania wyjechała z miasta.

Siedziała w samolocie lecącym za granicę, patrzyła na tętniące nocą światła za oknem i czuła w sobie gęstą, gorzką gulę.

Ona i James byli ze sobą związani jeszcze zanim przyszli na świat – ich babcie były najlepszymi przyjaciółkami.

Tyle że rodzina Fosterów dawno straciła pozycję: zdradzeni, doprowadzeni do ruiny, w mgnieniu oka.

Dziadkowie Charlotte umarli z rozpaczy, jej ojciec został dopchnięty do samobójstwa, a matka zniknęła bez śladu.

Jednej nocy jej życie spadło z nieba prosto do piekła, a bieda była taka, że nie miała nawet na czesne.

To babcia Jamesa dała Charlotte nową tożsamość i opłaciła jej edukację.

Na łożu śmierci kazała Jamesowi przysiąc, że poślubi Charlotte i zawsze będzie traktował ją z dobrocią.

Z wdzięczności i z miłości do Jamesa Charlotte zdecydowała się porzucić naukę i wejść w rolę żony siedzącej w domu.

Jej mentor, Brad Thornton, był tym ogromnie rozczarowany.

Ostatniego dnia w szkole Brad powiedział jej, że oparcie całej nadziei na mężczyźnie skończy się tylko rozczarowaniem.

Ale Charlotte była młoda i trzymała się wiary, że miłość wszystko zwycięża.

Wierzyła, że oddając Jamesowi całe serce, z czasem stopi jego lodową obojętność. Rzeczywistość jednak brutalnie ją otrzeźwiła, a słowa Brada okazały się boleśnie prorocze.

Trzy lata ciągłego lekceważenia i ignorowania rozharatały ją od środka.

Ostatnią kroplą była aukcja w zeszłym tygodniu.

Jako pani Martin Charlotte nawet nie mogła pojawić się na aukcji u boku Jamesa. Mogła tylko siedzieć w domu i oglądać portale plotkarskie: James i Daisy Lynn pod błyskami fleszy, a wszyscy zachwyceni, jakby byli parą stworzoną dla siebie.

James wydał nawet miliony na biżuterię dla Daisy, przez co Charlotte czuła się jak ponury żart, jakby ktoś jej z premedytacją splunął w twarz.

Nie żałowała swojej decyzji i była gotowa ponieść konsekwencje.

Pozew rozwodowy był jej ostatnim gestem godności w tym małżeństwie.

Kiedy James obudził się wieczorem, pocierając obolałą głowę, miał już zamiar skonfrontować się z Charlotte, ale zamarł, widząc na stole papiery rozwodowe.

Czas mknął jak szalony i nim człowiek się obejrzał, minęło sześć lat.

Dziś odbywała się gala RNS Awards — najwyższe międzynarodowe wyróżnienie w badaniach biomedycznych, o którym marzyły tłumy ludzi.

Prowadzący, aż kipiąc z ekscytacji, ogłosił ze sceny: — Dziękujemy wszystkim za przybycie na tę uroczystość. Powitajmy dzisiejszą laureatkę — panią Foster.

Światła natychmiast się zmieniły, a reflektor spadł na Charlotte w wieczorowej sukni.

Stała wyprostowana i pełna klasy, a jej delikatna twarz wyglądała jak dzieło sztuki, które sam Bóg trzymałby na honorowym miejscu.

W złotej sukni szła krok po kroku w stronę sceny.

Brad, łagodny starszy pan, uśmiechnął się ciepło, zawieszając jej medal na szyi i wręczając nagrodę.

Powiedział: — Charlotte, tak się cieszę, że odnalazłaś drogę z powrotem. Szczyt twojej kariery powinien być twoim celem, a nie bieganie za facetem i robienie za darmową służącą.

Charlotte trzymała statuetkę obiema rękami, a w oczach zaszkliły jej się emocje, kiedy wróciła myślami do sześciu lat harówki, które doprowadziły ją do chwili, w której wreszcie udowodniła swoją wartość, zdobywając tę nagrodę.

Skinęła stanowczo głową i powiedziała szczerze: — Dziękuję, że wierzył pan we mnie przez cały ten czas. Będę dalej pchać moje badania do przodu i nie poprzestanę na tym.

Brad odparł: — I bardzo dobrze. Ja też wiążę z tobą wielkie nadzieje.

Po gali Charlotte wróciła z Bradem do instytutu badawczego.

Zajmowała się na dole papierami i ociągała się z wejściem na górę, gdy nagle usłyszała zirytowany głos Brada: — Wy chcecie ten instytut rozebrać na części?!

Serce Charlotte ścisnęło się w ułamku sekundy i natychmiast pobiegła na drugie piętro.

Gdy tylko zobaczyła, co się dzieje w środku, uderzyła w nią taka fala wściekłości, że prawie pociemniało jej przed oczami.

Noah Foster i Andy Foster mieli na sobie kolorowe, kreskówkowe kombinezony i siedzieli na podłodze pośród totalnego chaosu porozrzucanych elementów aparatury.

To był najdroższy zestaw instrumentów w całym instytucie, wart prawie dziewięciocyfrową kwotę.

— Co wy wyprawiacie? — Charlotte wpadła do środka z twardym wyrazem twarzy.

Noah, z poważną minką na małej buzi umazanej brudem, uniósł jakiś element. — Mamusiu, robimy zawody — powiedział z pełnym przekonaniem.

Charlotte spytała z niedowierzaniem: — Zawody?

Andy wtrącił: — No tak, mamusiu. Noah i ja ścigamy się, kto szybciej złoży instrument.

Mówił to, nie odrywając się od roboty, starannie dopasowując kolejny fragment.

Noah i Andy byli dziećmi, które Charlotte urodziła po przyjeździe do Mirathii.

Nigdy by się nie spodziewała, że James był aż tak płodny, że jedna noc skończy się trojaczkami.

Niestety najmłodsza córeczka zmarła wcześnie — podczas porodu zabrakło jej tchu.

Noah i Andy od małego wykazywali niespotykane zainteresowanie składaniem mechanizmów — rozkręcali i skręcali z powrotem prawie wszystkie meble w domu — ale teraz przenieśli się z tym do instytutu.

Charlotte spojrzała na ich zacięte, zawzięte twarze i w duchu upomniała samą siebie: „To są twoje własne dzieci”.

Powiedziała: — Teraz, natychmiast, składamy ten instrument razem. A od dziś nie wolno wam wchodzić do instytutu bez mojej zgody!

Noah spojrzał na nią wielkimi, smutnymi oczami. — Mamusiu…

Ale wyraz twarzy Charlotte nie drgnął. — I nie, żadne proszenie nie pomoże. Koniec kropka! — rzuciła.

— Jasne — mruknął Andy, równie przybity.

Instrument złożyli szybko wspólnymi siłami i kiedy Charlotte wreszcie odetchnęła z ulgą, odwróciła się i zobaczyła poważną twarz Brada.

Brad powiedział: — Charlotte, najnowszy projekt instytutu jest w Eldorii. To kluczowe dla przyszłego kierunku naszych badań, a ty jesteś najlepszą osobą, żeby to nadzorować.

Na słowo „Eldoria” Charlotte pobladła, bo wiedziała, że tam jest James.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Jak nie zakochać się w smoku

Jak nie zakochać się w smoku

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · Kit Bryan
Nigdy nie złożyłam podania do Akademii Istot i Stworzeń Magicznych.

Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.

Wszyscy oprócz mnie.

Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.

Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.

Może to głupota. Może igranie z ogniem.

Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.
Ostatnia Szansa Chorej Luny

Ostatnia Szansa Chorej Luny

1.1m Wyświetlenia · W trakcie · Eve Above Story
Byłam idealną córką dla mojego ojca, wychodząc za mąż za Alfę Alexandra dla dobra mojej rodzimej watahy, mimo że Alexander odmówił oznaczenia mnie i nalegał, że nasze małżeństwo to tylko kontrakt. Potem stałam się idealną Luną dla mojego męża Alfy, wciąż mając nadzieję, że pewnego dnia zdobędę jego uczucie i staniemy się prawdziwym mężem i żoną.
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Związana z jej Alfa Instruktorem

Związana z jej Alfa Instruktorem

710.1k Wyświetlenia · Zakończone · Marina Ellington
Jestem Eileen, wyrzutkiem w akademii zmiennokształtnych, tylko dlatego, że nie mam wilka. Jedynym, co mnie ratuje, jest wrodzony talent do uzdrawiania, dzięki któremu przyjęto mnie do Działu Uzdrowicieli. Aż pewnej nocy, w zakazanym lesie, znalazłam nieznajomego na skraju śmierci. Wystarczył jeden dotyk i coś pierwotnego pękło między nami. Tamta noc związała mnie z nim w sposób, którego nie potrafię odwrócić.

Kilka tygodni później na salę wchodzi nasz nowy instruktor walki, alfa. Regis. Ten facet z lasu. Jego spojrzenie od razu chwyta się mojego i wiem, że mnie rozpoznaje. Wtedy moja skrywana tajemnica uderza we mnie jak cios w brzuch: jestem w ciąży.

Ma dla mnie propozycję, która splata nas jeszcze mocniej. Ochrona… czy złota klatka? Szepty robią się coraz bardziej jadowite, mrok zaczyna się zacieśniać. Dlaczego tylko ja nie mam wilka? Czy on jest moim wybawieniem… czy pociągnie mnie prosto na dno?
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

632.9k Wyświetlenia · Zakończone · Sherry
Maya zamarła, kiedy do sali wszedł mężczyzna, na którego od razu patrzyli wszyscy. Jej były chłopak, ten, który zniknął pięć lat temu, był teraz jednym z najbogatszych biznesmenów w Bostonie. Wtedy nigdy nawet nie napomknął, kim naprawdę jest – po prostu nagle rozpłynął się bez śladu. Patrząc teraz w jego lodowate oczy, mogła tylko założyć, że ukrywał prawdę, żeby ją sprawdzić, uznał, że jest pustą lalą lecącą na kasę, i odszedł z rozczarowaniem.

Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.

– Nadal jesteś na mnie zły?

Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.

Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.

Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.

Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Okrutny Raj - Romans mafijny

Okrutny Raj - Romans mafijny

429.7k Wyświetlenia · W trakcie · nicolefox859
Co może być bardziej żenujące niż przypadkowe wykręcenie numeru tyłkiem?

Wykręcenie tyłkiem numeru do własnego szefa…
I zostawienie mu sprośnej poczty głosowej, kiedy jesteś, yyy… „w trakcie” myślenia o nim.

Praca jako osobista asystentka Rusłana Orłowa to robota rodem z piekła.
Po długim dniu, podczas którego spełniam każdą zachciankę tego miliardera, potrzebuję jakiegoś ujścia dla stresu.
Więc kiedy tamtego wieczoru wracam do domu, robię dokładnie to.

Problem w tym, że moje myśli wciąż kręcą się wokół tego szef-dupka, który rujnuje mi życie.
I niech będzie—bo ze wszystkich licznych grzechów Rusłana, to że jest tak cholernie przystojny, może być najniebezpieczniejsze.
Dziś w nocy fantazje o nim są dokładnie tym, czego potrzebuję, żeby przekroczyć granicę.

Ale kiedy spuszczam wzrok na telefon, przygnieciony obok mnie,
jest.
Poczta głosowa: 7 minut i 32 sekundy…
Wysłana do Rusłana Orłowa.

Wpada we mnie panika i ciskam telefon przez pokój.
Tyle że nie da się cofnąć szkód wyrządzonych przez moje bardzo głośne „O”.

Więc co ja mogę zrobić?
Plan był prosty: unikać go i udawać, że to się nigdy nie wydarzyło.
Poza tym—kto tak zajęty w ogóle odsłuchuje pocztę głosową, co?

Tylko że kiedy on wpisuje mi w kalendarz spotkanie jeden na jeden ze mną na równe 7 minut i 32 sekundy,
jedno jest pewne:
On.
Słyszał.
Wszystko.
Zakazane Pulsowanie

Zakazane Pulsowanie

741.8k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Mówią, że życie może się zmienić w mgnieniu oka.
Moje zmieniło się w czasie, który zajęło otwarcie drzwi.
Za nimi: mój narzeczony Nicholas z inną kobietą.
Trzy miesiące do naszego ślubu. Trzy sekundy, żeby zobaczyć, jak wszystko się rozpada.
Powinnam była uciec. Powinnam była krzyczeć. Powinnam była zrobić cokolwiek, zamiast stać tam jak głupia.
Zamiast tego usłyszałam, jak sam diabeł szepcze mi do ucha:
"Jeśli chcesz, mogę cię poślubić."
Daniel. Brat, przed którym mnie ostrzegano. Ten, który sprawiał, że Nicholas wyglądał jak aniołek.
Opierał się o ścianę, obserwując, jak mój świat się rozpada.
Moje serce waliło jak młot. "Co?"
"Słyszałaś mnie." Jego oczy wwiercały się w moje. "Poślub mnie, Emmo."
Ale kiedy patrzyłam w te magnetyczne oczy, uświadomiłam sobie coś przerażającego:
Chciałam powiedzieć mu "tak".
Gra rozpoczęta.
Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?

Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?

403.3k Wyświetlenia · Zakończone · miribaustian
Dla Alejandra, potężnego CEO — bogatego, przystojnego, bezczelnego kobieciarza, przyzwyczajonego, że zawsze stawia na swoim — było to jak kubeł zimnej wody, że jego nowa sekretarka odmówiła pójścia z nim do łóżka, kiedy każda inna kobieta padała mu do stóp.

Może dlatego żadna z nich nie wytrzymywała dłużej niż dwa tygodnie. Szybko mu się nudziły. Ale Valeria powiedziała „nie” i to tylko sprawiło, że zaczął gonić ją jeszcze zawzięciej, kombinując coraz to inne sposoby, żeby dostać to, czego chciał — nie rezygnując przy tym ze swoich rozrywek z innymi kobietami.

Nawet nie zauważył, kiedy Valeria stała się jego prawą ręką, i potrzebował jej do wszystkiego, jakby bez niej nie potrafił nawet oddychać. Mimo to nie przyznał się, że ją kocha, dopóki ona nie dotarła do swojej granicy i po prostu nie odeszła.
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

762k Wyświetlenia · Zakończone · Night Owl
„Żadna kobieta nie opuszcza jego łoża żywa.”
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Niechętna Panna Młoda Miliardera

Niechętna Panna Młoda Miliardera

427k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Jestem Charlotte Cole, 22-letnią studentką drugiego roku, która cieszyła się na beztroskie wakacje.
Jednak jeden kontrakt małżeński zrujnował moje spokojne życie. Aby chronić moją rodzinę, musiałam poślubić Alexandra Kingsleya — potentata technologicznego, który jest ode mnie starszy o osiem lat.
Naiwnie myślałam, że przynajmniej będziemy mogli żyć w zgodzie. Nie wiedziałam, że już mnie zaszufladkował jako łowczynię fortun, co od pierwszego dnia postawiło nas na kursie kolizyjnym.
Teraz, uwięziona w rodzinie Kingsleyów, nie tylko muszę radzić sobie z zimnym mężem. Muszę też stawić czoła jego mściwej szwagierce Victorii i Karen — wieloletniej adoratorce Alexandra, która jest zdeterminowana, by sprawić, że poczuję się jak niechciany intruz.
Jak mam przetrwać w rodzinie Kingsleyów...
Rozwiedź się ze mną, zanim śmierć mnie zabierze, CEO

Rozwiedź się ze mną, zanim śmierć mnie zabierze, CEO

3.4m Wyświetlenia · Zakończone · Charlotte Morgan
"Przykro mi, pani Parker. Nie udało nam się uratować dziecka."

Moja ręka instynktownie powędrowała do brzucha. "Więc... naprawdę go nie ma?"

"Twoje osłabione przez raka ciało nie jest w stanie utrzymać ciąży. Musimy ją zakończyć, i to szybko," powiedział lekarz.

Po operacji ON się pojawił. "Audrey Sinclair! Jak śmiesz podejmować taką decyzję bez konsultacji ze mną?"

Chciałam wylać swój ból, poczuć jego objęcia. Ale kiedy zobaczyłam KOBIETĘ obok niego, zrezygnowałam.

Bez wahania odszedł z tą "delikatną" kobietą. Takiej czułości nigdy nie zaznałam.

Jednak już mi to nie przeszkadza, bo nie mam nic - mojego dziecka, mojej miłości, a nawet... mojego życia.


Audrey Sinclair, biedna kobieta, zakochała się w mężczyźnie, w którym nie powinna. Blake Parker, najpotężniejszy miliarder w Nowym Jorku, ma wszystko, o czym mężczyzna może marzyć - pieniądze, władzę, wpływy - ale jednej rzeczy nie ma: nie kocha jej.

Pięć lat jednostronnej miłości. Trzy lata potajemnego małżeństwa. Diagnoza, która pozostawia jej trzy miesiące życia.

Kiedy hollywoodzka gwiazda wraca z Europy, Audrey Sinclair wie, że nadszedł czas, by zakończyć swoje bezmiłosne małżeństwo. Ale nie rozumie - skoro jej nie kocha, dlaczego odmówił, gdy zaproponowała rozwód? Dlaczego torturuje ją w ostatnich trzech miesiącach jej życia?

Czas ucieka jak piasek przez klepsydrę, a Audrey musi wybrać: umrzeć jako pani Parker, czy przeżyć swoje ostatnie dni w wolności.
Nocne lekarstwo prezesa

Nocne lekarstwo prezesa

1.1m Wyświetlenia · Zakończone · CalebWhite
Oni myśleli, że mogą mnie zniszczyć. Myli się.

Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.

Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.

Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.

Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.

Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.

W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.

„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”

Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.

Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Zdobyta przez miłość Alfy

Zdobyta przez miłość Alfy

276.4k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Jestem Tori, tak zwana „morderczyni”, która właśnie wyszła z więzienia.

Cztery lata temu misternie uknuta intryga Fiony zamieniła mnie z zwyczajnej omegi w skazańca, na którego barkach ciąży zarzut morderstwa.
Po czterech latach wracam do świata, którego prawie nie poznaję.

Moja najlepsza przyjaciółka Fiona, a zarazem moja przyrodnia siostra, stała się w oczach mojej matki idealną córunią. A mój były chłopak, Ethan, za chwilę będzie urządzał huczną, wystawną ceremonię zawarcia więzi… właśnie z nią.

Miłość, więzi rodzinne i reputacja, które kiedyś były dla mnie wszystkim, zostały mi przez Fionę odebrane, co do okruszka.

Kiedy dotarłam już do granic wytrzymałości i zaczęłam się zastanawiać, po co w ogóle jeszcze żyję, w moim życiu nagle pojawił się legendarny Alfa Lucas z Moonhaven.

Jest potężny i tajemniczy, budzi respekt i niemal nabożny lęk wśród wszystkich wilkołaków.
A jednak wobec mnie okazuje niezwykłą wytrwałość i zaskakującą czułość, taką, jakiej nigdy się nie spodziewałam.

Czy pojawienie się Lucasa jest darem od losu, czy początkiem kolejnego spisku?