Rozdział 61

AIDAN

  Od momentu, gdy przejechałem przez granice watahy Attica, zostałem zasypany pracą. Ledwo widziałem przez stos dokumentów, które narosły w moim biurze podczas mojej nieobecności, więc było tylko odpowiednie, że spędziłem następne kilka dni zanurzony w pracy po uszy.

  Ledwo jadłem i miałem sk...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie