Odrzucenie Alfy Aidana

Odrzucenie Alfy Aidana

Eron Ofure · W trakcie · 107.4k słów

1.2k
Gorące
26.6k
Wyświetlenia
1.1k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

"Jak długo jesteśmy razem?" warknął Aidan.
"Cztery tygodnie," wykrztusiłam, łzy spływały po mojej twarzy i szyi.
"Ile razy byliśmy ze sobą intymnie, Tara?"
Moje płuca zacisnęły się w piersi, gdy wyszeptałam. "Raz."
"A byliśmy ostrożni, więc dlaczego myślisz, że to kłamstwo się utrzyma?" Jego kolejne słowa ociekały jadem. "Zniknij z mojego życia, bo następnym razem, gdy się pojawisz, zabiję cię."


To nie była dokładnie jednonocna przygoda, ale możliwość ciąży była prawie nieistniejąca, mimo że był moim partnerem.
Kiedy zebrałam odwagę, żeby przekazać wiadomość Aidanowi Grahamowi, mojemu Alfie i ojcu, zaprzeczył. Zerwał nasze więzi, zdradził mnie, wytarł mi to w twarz i zaplanował moją śmierć, a jedyną opcją było uciec.
Dziewięć lat później, moja córka wchodzi do mojego biura z mężczyzną, a zapach, który aż za dobrze znam, wypełnia moje płuca. Mówi: "Mamusiu! Znalazłam ci tego przystojnego pana!"
Mężczyzna, którego moja mała dziewczynka właśnie dla mnie znalazła... to mój były Alfa partner.
Byłam złamana w przeszłości, więc jak mam to zrobić dla mojej córki? Czy mogę spróbować, nawet gdy Aidan wciąga nas w sieć tajemnic i oszustw, i przywraca mnie do przeszłości, którą chciałam na zawsze pogrzebać?

Rozdział 1

TARA

  "Aidan, kochanie, ja-nie byłam pewna... więc poszłam do lekarza stada. Jestem w drugim tygodniu," powiedziałam, ledwo słyszalnym głosem. "Jestem w ciąży."

  Serce biło mi w uszach, kiedy w końcu znalazłam odwagę, żeby mu powiedzieć. Byłam przerażona, ale byłam pewna, że Aidan i ja przejdziemy przez to razem. W końcu był Alfą stada Attica.

  Aidan oderwał wzrok od telefonu, a kolor całkowicie odpłynął z jego twarzy. "Nie, nie jesteś."

  Moje usta otworzyły się szeroko. Co?

  "Ja-jestem," powiedziałam, szukając w kieszeni zdjęcia, które dał mi lekarz. "Jestem w ciąży-"

  "Co do cholery, Tara! Przestań to mówić. Nie jesteś w ciąży, do cholery! Czy jesteś aż tak żałosna, żeby kłamać w tak poważnej sprawie?"

  Wzdrygnęłam się na jego ton. Aidan nigdy nie był dla mnie niemiły. Nigdy nie podnosił głosu ani nie używał wulgaryzmów wobec mnie.

  "Dlaczego miałabym kłamać? Przysięgam na księżyc, to twoje dziecko," błagałam, łzy napływały mi do oczu, zamazując widok.

  Z zaciśniętymi pięściami i żyłami pulsującymi na każdej widocznej powierzchni ciała Aidana, wiedziałam, że jest wściekły.

  Moje gardło wyschło, oddech stał się płytki i urywany, i nie zdawałam sobie sprawy, że płaczę, dopóki słony smak łez nie prześlizgnął się przez moje usta.

  "Jak długo jesteśmy partnerami?" Aidan wykrzyczał.

  "Aidan," zaczęłam, ale przerwał mi.

  "Odpowiedz na to cholernie pytanie, Tara."

  "Cztery tygodnie," płakałam, rozpadając się na więcej łez. "Ale to prawda. Noszę nasze dziecko."

  Nie słyszał mnie. Wszystko, co Aidan mógł słyszeć i widzieć, to gniew. "Ile razy byliśmy blisko, Tara?"

  Spojrzałam na niego palącymi oczami, płuca ściskały się w mojej klatce piersiowej, i wyszeptałam. "Raz."

  Pamiętałam ten dzień żywo, nawet jeśli minęło kilka tygodni. Aidan wyznał, że kocha mnie tak samo mocno, jak ja jego, i w gorączce chwili, zakończyliśmy naszą więź partnerską, wiążąc nas na całe życie.

  Nie byłam już tego taka pewna.

  "I byliśmy ostrożni," powiedział Aidan. "Więc dlaczego myślisz, że to kłamstwo się utrzyma?"

  "Nie wiem, jak to się stało, ale uwierz mi, nie będę kłamać w takiej sprawie. Aidan, boję się," błagałam. "Moi rodzice... zabiją mnie. Proszę, potrzebuję cię," mówiłam chaotycznie.

  W stadzie wilkołaków nie było gorszego skandalu niż niezamężna wilkołaczka w ciąży. Aidan i ja nie ogłosiliśmy naszego związku, ponieważ stado nie zaakceptowałoby mnie jako ich Lunę, ponieważ pochodziłam z rodziny omega. Czekaliśmy na odpowiedni moment, żeby ogłosić naszą więź stadu, ale to nie była moja wina, że nasienie Alfy było tak silne.

  Ramiona Aidana opadły, a jego głos zabrzmiał rozczarowaniem. "Myślałem, że jesteś inna. Miałem prawdziwe uczucia do ciebie, ale nie wiedziałem, że jesteś tylko oszustką desperacko pragnącą tytułu."

  Każde jego słowo było jak sztylet w mojej duszy. Jak stałam się złoczyńcą? Nigdy nie zależało mi na bogactwie Aidana.

  Moje ciało drżało na myśl o tym, co się ze mną stanie. Jak miałam powiedzieć rodzicom, że ich ukochana osiemnastoletnia córka straciła dziewictwo i zaszła w ciążę poza małżeństwem?

  "Aidan. Nie dam sobie rady bez ciebie. Ja..." mój głos się załamał, i upadłam na podłogę, płacząc.

  Spojrzał na mnie z łóżka, jego twarz nie zdradzała już żadnych wskazówek dotyczących jego uczuć, i wstał. Bez choćby drugiego spojrzenia na mnie, odszedł. Ode mnie i mojego dziecka.

  To nie tak sobie to wyobrażałam. Co miałam zrobić?

  Czy po prostu pozwolę Aidanowi odejść od nas?

  Nie. Będę walczyć o niego. Nie obchodziło mnie, co to będzie wymagać, sprawię, że zobaczy prawdę.

  Zebrałam swoje ubrania i wybiegłam z budynku na czas, żeby zobaczyć, jak samochód Aidana opuszcza teren hotelu, gdzie zwykle się spotykaliśmy.

Biegnąc przed nadjeżdżającym samochodem, modliłam się, żeby Aidan się zatrzymał. Jechał na pełnej prędkości i nie wyglądało na to, żeby miał zamiar się zatrzymać. Moje serce biło mocno, a łzy szybko spływały z moich oczu. Opony w końcu głośno zapiszczały, a samochód zatrzymał się tuż przed moją twarzą.

Westchnęłam z ulgą, biegnąc do strony kierowcy.

"Aidan, proszę!" Gorączkowo otworzyłam drzwi i chwyciłam jego rękaw.

"Nie testuj mnie, Tara," powiedział przez zaciśnięte zęby. "Zabierz swoją ciążę do tego, z kim się pieprzyłaś. Tak mi cię żal. Nigdy nie będziesz kochać kogoś, jeśli możesz się tak poniżyć."

"Oskarżasz mnie o zdradę?" zapytałam, a kolejne łzy niszczyły mój makijaż.

Aidan wyjął telefon i rzucił go tam, gdzie klęczałam na ziemi.

Na pierwszym zdjęciu był mężczyzna i kobieta przed domem stada, trzymający się za ręce. Moje usta opadły, bo nie pamiętałam, żeby kiedykolwiek była w takim miejscu. Nigdy nie odwiedzałam domu stada. Nie po tym, co tam przeżyłam.

"To ty, prawda?"

Przesunęłam palcem w lewo, a na kolejnym zdjęciu dwie osoby się przytulały. Jeszcze raz w lewo, i się całowały.

"Jak to możliwe?"

Wyglądało to zbyt prawdziwie, ale byłam pewna, że to nie ja, bo nigdy nie zdradziłabym Aidana.

"Aidan."

"Wiadomości się rozchodzą, Tara. Nie tylko wiele osób mi o tym powiedziało, ale jest też wideo was dwojga w łóżku. Przesuń jeszcze raz, jeśli chcesz to zobaczyć. Dlaczego myślisz, że możesz mnie zranić, a potem zwalić ciążę na mnie?"

Pokręciłam głową gwałtownie. "Nie. Nie. Nie. Aidan. Nie możesz w to wierzyć. To nie ja!"

Z jego ust wydobył się bezduszny śmiech, a on przeczesał ręką swoje ciemne włosy. "Jakby wiedział, że to zaprzeczysz. Nigdy więcej nie chcę cię widzieć. Jesteś dla mnie martwa," wypluł i uruchomił samochód.

Chwyciłam jego spodnie. "Aidan. Spójrz na mnie, zobaczysz, że nie kłamię," powiedziałam, mając nadzieję, że dotrę do mężczyzny, w którym szybko się zakochałam.

Z irytowanym warczeniem Aidan chwycił mnie za szyję, a jego pazury wysunęły się, raniąc moją delikatną skórę. Zamachnął się wolną ręką, jakby chciał mnie uderzyć, a ja jęknęłam, kuląc się ze strachu.

Nie uderzył mnie, ale czułam gorąco bijące z jego rozszerzonych nozdrzy. "Jesteś. Martwa," wycedził, pchnął mnie na ziemię i odjechał, opony ledwo omijając moje stopy.

Przesunęłam się na bok drogi i płakałam długo i mocno. Nie wiedziałam, jak długo tam byłam, ale kiedy doszłam do siebie, zaczynało się ściemniać.

Wspomnienia z ostatniej rozmowy z Aidanem przewijały się w mojej głowie, a ja wybuchłam świeżym potokiem łez, trzymając się za płaski brzuch i zranioną szyję.

Miałam za dużo do stracenia. Byłam za młoda i nieprzygotowana na to. Mój ojciec ledwo miał wystarczająco, żeby się nami opiekować, a moja chora mama potrzebowała jeszcze więcej. Nawet jeśli by miał, nigdy by mi nie wybaczył, że zhańbiłam rodzinę. Stado jeszcze bardziej nas wykluczy, niż już to zrobiło.

Wyciągnęłam telefon i wykręciłam numer mojej najbliższej przyjaciółki, Kayli. Kayla była córką poprzedniego Beta stada, i była ze swoim partnerem od ponad czterech lat. Była starsza ode mnie, więc byłam pewna, że będzie miała pomysł, co powinnam zrobić.

Odebrała przy pierwszym dzwonku.

"Właśnie miałam do ciebie dzwonić, kochanie," powiedziała swoim charakterystycznym śpiewnym głosem. "Mam coś dla ciebie."

"Kayla," wychrypiałam, a więcej łez spływało po moich policzkach.

"Co się stało, skarbie?" Poczułam, jak siada prosto i przybiera poważny wyraz twarzy.

"Potrzebuję twojej pomocy," powiedziałam między szlochami. "Czy możesz mi pomóc? Proszę?"

Determinacja wybrzmiała w jej następnych słowach.

"Co mam zrobić?"

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII

TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII

37.5k Wyświetlenia · W trakcie · ranatalashier
— Rozpierdolę cię, zniszczę cię tak samo, jak twój ojciec zniszczył mojego.

TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII

Wiedziałem, że jest córką faceta, który zabił mojego ojca, ale mimo to pragnąłem znowu być w jej środku.
Chciałem ją ruchać tak cholernie mocno, że aż czułem, jak mój kutas robi się coraz twardszy.
Zemsta Opuszczonej Luny

Zemsta Opuszczonej Luny

329.6k Wyświetlenia · Zakończone · Sherry
– Jakie to troskliwe.

– Bella. Ton Ethana się zmienił, nabierając tej ostrzegawczej nuty, którą znałam aż za dobrze. – Faye jest teraz wrażliwa. Przeraża ją, że będziesz miała do niej żal, że to podzieli watahę. Ostatnia rzecz, jakiej chce, to żeby to dziecko stanęło między nami.

– W takim razie nie powinieneś był tego robić. – Spojrzałam mu prosto w oczy, pozwalając mu zobaczyć lód w moich. – Wróć do swojego syna.

– Do kurwy nędzy. – Przeczesał włosy dłonią. – Ile razy mam powtarzać… to było sztuczne zapłodnienie. Użyli mojego nasienia, tak, ale Faye i ja nigdy…

Bella parsknęła chłodno. Tak bezczelne kłamstwa. Jej partner miał romans z partnerką swojego brata, a cała jego rodzina pomogła wypchnąć Bellę z niczym, tylko po to, żeby zrobić miejsce kochance i pozwolić jej zająć należną pozycję. Biedny głupiec – sądził, że Bella to tylko niechciana adoptowana córka, którą łatwo zbyć i kontrolować. Nigdy nie wiedział, że komputerowym geniuszem, którego szukał, była jego własna Luna.

Skoro się skalał, Bella miała dość. Odrzuciła go i odzyskała to, co było jej, wspinając się na szczyt z pomocą Victora, który od lat potajemnie był w niej zakochany.

Kiedy Ethan próbował ją odzyskać: – Nie chcesz, żeby nasze dziecko dorastało bez ojca.

Bella uśmiechnęła się szyderczo. – Ojcem dziecka nie jesteś ty.
Po Jednej Nocy z Alfą

Po Jednej Nocy z Alfą

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · Sansa
Jedna noc. Jeden błąd. Całe życie konsekwencji.

Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.

Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.

Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.

W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.

"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.

"Kto do cholery jest Jason?"

Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.

Uciekłam, ratując swoje życie!

Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!

Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.

Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”

Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.

OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
Ostatnia Szansa Chorej Luny

Ostatnia Szansa Chorej Luny

1.2m Wyświetlenia · W trakcie · Eve Above Story
Byłam idealną córką dla mojego ojca, wychodząc za mąż za Alfę Alexandra dla dobra mojej rodzimej watahy, mimo że Alexander odmówił oznaczenia mnie i nalegał, że nasze małżeństwo to tylko kontrakt. Potem stałam się idealną Luną dla mojego męża Alfy, wciąż mając nadzieję, że pewnego dnia zdobędę jego uczucie i staniemy się prawdziwym mężem i żoną.
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
CEO Nad Moim Biurkiem

CEO Nad Moim Biurkiem

1m Wyświetlenia · Zakończone · McKenzie Shinabery
„Myślisz, że ona cię potrzebuje” — mówi.

„Wiem, że tak.”

„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”

„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”

„A jeśli świat stanie w ogniu?”

Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.

„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”

Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.

Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.

Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.

I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.

Aż zaczął się przyglądać.

Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.

Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.

To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.

Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Omegi z Haven

Omegi z Haven

16.3k Wyświetlenia · Zakończone · G O A
Centrum Haven dla Omeg. Miejsce, gdzie Omegi mogą być chronione, aż osiągną pełną dojrzałość i znajdą idealną watahę.

Tak mi obiecywali. Kiedy straciłam rodziców w wieku czternastu lat, zostałam wysłana do Haven i obiecano mi cały świat. Jednak kiedy nadszedł mój czas, wataha, którą wybrałam, odurzyła mnie i sprzedała. Obudziłam się w klatce, obok rzędów innych Omeg. Czekałam tam przez dwa lata, aż w końcu nadszedł mój numer. Dziś wieczorem idę na aukcję...

To znaczy, dopóki mój strażnik nie wpadł pijany i nie zobaczyłam swojej szansy na ucieczkę. Byłam jednak zbyt słaba, a gdy mnie złapał i obiecał zatrzymać dla siebie, pomyślałam, że moja szansa na wolność przepadła. Wtedy czterech Alfów wpadło i uratowało mnie, ale moje problemy dalekie były od zakończenia.

Jestem zbyt niebezpieczna, żeby mnie zostawić przy życiu, ale nie mogę zaufać jedynemu miejscu w tym kraju, które miało mnie chronić. Poza tym, ci Alfowie wcale nie są typem watahy, której mogłabym zaufać lub wybrać na całe życie. Są brutalni i szorstcy. Jednak obiecują mi pomoc i ochronę, aż uzyskam sprawiedliwość, a ja zamierzam skorzystać z ich oferty. Mam jedno życzenie... Chcę, żeby nauczyli mnie być tak zła jak oni. Chcę być kimś, kogo ludzie, którzy mnie skrzywdzili, będą się bać.

Piekło nie zna większej furii niż zraniona Omega... czy coś w tym stylu.

Nazywam się Elise i zaraz dostanę swoje nieszczęśliwe zakończenie.

(Ta historia rozgrywa się w tym samym uniwersum co "Najpiękniejszy Dźwięk", a obie książki zostały teraz połączone jako "Omegi z Haven" dla lepszego odbioru:D)
Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki

Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki

1.9m Wyświetlenia · W trakcie · Harper Rivers
Zakochać się w bracie mojego chłopaka z Marynarki.

"Co jest ze mną nie tak?

Dlaczego jego obecność sprawia, że czuję się jakby moja skóra była zbyt ciasna, jakbym nosiła sweter o dwa rozmiary za mały?

To tylko nowość, mówię sobie stanowczo.

To tylko nieznajomość kogoś nowego w przestrzeni, która zawsze była bezpieczna.

Przyzwyczaję się.

Muszę.

To brat mojego chłopaka.

To rodzina Tylera.

Nie pozwolę, żeby jedno zimne spojrzenie to zniszczyło.

**

Jako baletnica, moje życie wygląda idealnie—stypendium, główna rola, słodki chłopak Tyler. Aż do momentu, gdy Tyler pokazuje swoje prawdziwe oblicze, a jego starszy brat, Asher, wraca do domu.

Asher to weteran Marynarki z bliznami po bitwach i zerową cierpliwością. Nazywa mnie "księżniczką" jakby to była obelga. Nie mogę go znieść.

Kiedy kontuzja kostki zmusza mnie do rekonwalescencji w domku nad jeziorem rodziny Tylera, utknęłam z obydwoma braćmi. Co zaczyna się jako wzajemna nienawiść, powoli przeradza się w coś zakazanego.

Zakochuję się w bracie mojego chłopaka.

**

Nienawidzę dziewczyn takich jak ona.

Rozpieszczonych.

Delikatnych.

A jednak—

Jednak.

Obraz jej stojącej w drzwiach, ściskającej sweter mocniej wokół wąskich ramion, próbującej uśmiechać się przez niezręczność, nie opuszcza mnie.

Ani wspomnienie Tylera. Zostawiającego ją tutaj bez chwili zastanowienia.

Nie powinno mnie to obchodzić.

Nie obchodzi mnie to.

To nie mój problem, że Tyler jest idiotą.

To nie moja sprawa, jeśli jakaś rozpieszczona mała księżniczka musi wracać do domu po ciemku.

Nie jestem tu, żeby kogokolwiek ratować.

Szczególnie nie jej.

Szczególnie nie kogoś takiego jak ona.

Ona nie jest moim problemem.

I do diabła, upewnię się, że nigdy nim nie będzie.

Ale kiedy moje oczy padły na jej usta, chciałem, żeby była moja.
Swatka dla dzieci

Swatka dla dzieci

58.2k Wyświetlenia · Zakończone · Natalia Ruth
Zdradzona przez mojego ojca i przyrodnią siostrę, zostałam zmuszona do jednorazowej przygody z Charlesem Windsor. Uciekając z domu, wkrótce odkryłam, że noszę jego trojaczki.
Sześć lat później wracam jako znana projektantka, żądna zemsty. Charles, zaślepiony kłamstwami mojej przyrodniej siostry, widzi we mnie wroga. Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, błaga o drugą szansę – ale odtrącam go z zimnym sercem.
Nie wiedziałam, że moje troje dzieci stanie się jego tajną bronią w zdobywaniu mojego serca...
Kontratak Prawdziwej Dziedziczki

Kontratak Prawdziwej Dziedziczki

26.4k Wyświetlenia · W trakcie · Daniella AGUOCHA
Elena Walsh okazuje się prawdziwą dziedziczką jednej z najbogatszych rodzin w Mayfield.
Kiedy przyszła na świat, przez pomyłkę trafiła do niewłaściwej rodziny i doszło do podmiany noworodków. Jednak po osiemnastu latach rodziny w to zamieszane odkryły tę pomyłkę. Sprawiło to, że jej nieprawdziwa rodzina zaczęła ją źle traktować, gdy jeszcze z nimi mieszkała.

Gdy jej prawdziwa rodzina ją odnalazła, natychmiast kazano jej się wynosić. Wyśmiewali ją, przekonani, że jej prawdziwa rodzina jest biedna, i drwili z niej.

Tyle że okazało się, że jej prawdziwa rodzina należy do najbogatszych w Mayfield, a jej dawna rodzina nawet nie zbliża się do ich poziomu.

Po ponownym zjednoczeniu rodziny jej prawdziwi rodzice błagali ją, by pozwoliła im zatrzymać fałszywą dziedziczkę, Kierę, jako część rodziny.

Wygląda jednak na to, że fałszywa dziedziczka nie jest zadowolona z faktu, że prawdziwa dziedziczka wróciła, i nie potrafi powstrzymać się od intryg przeciwko Elenie, jednocześnie utrzymując niewinną, potulną fasadę.

Niestety dla niej Elena również nie zamierzała pozwolić się zastraszać i była gotowa zrobić wszystko, by obnażyć jej knowania, odbierając przy tym wszystko, co słusznie należy do niej.
Niewypowiedziana Miłość Prezesa

Niewypowiedziana Miłość Prezesa

759.9k Wyświetlenia · Zakończone · Lily Bronte
„Chcesz mojego przebaczenia?” zapytał, a mój głos zniżył się do niebezpiecznego tonu.

Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.

„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.

Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.

Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...

Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.

Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Zawsze wokół Czterech

Zawsze wokół Czterech

15.7k Wyświetlenia · Zakończone · Zoe
W dniu, kiedy moje srebrne oczy po raz pierwszy zdradziły ukryte Lunari pochodzenie, byłam tylko kobietą próbującą uciec przed ciężarem boskiego dziedzictwa, którego nigdy nie pragnęłam.

Tej nocy znalazłam schronienie u czterech braci wilkołaków—Ara, Barry'ego, Devina i Carla—którzy przyjęli mnie do swojej watahy, mimo że wyczuwali, że coś jest we mnie inne. To, co zaczęło się jako ochrona, wkrótce zakwitło w coś zakazanego i pięknego: miłość, nie z jednym, ale z czterema braćmi.

Przeciwstawiając się tradycjom wilkołaków i starożytnym prawom, stworzyliśmy rodzinę związaną nie przez konwenanse, lecz przez wybór. Kiedy urodziłam bliźnięta, Lyrien i Lorcana, modliłam się, by moje połączenie z Boginią Księżyca Aetherią pozostało uśpione w ich krwi.

Moje modlitwy pozostały bez odpowiedzi, gdy niekontrolowane moce Lyrien doprowadziły do tragedii, zmuszając ją do podążenia ścieżką, której unikałam—do Solakus, królestwa bogów i magii, gdzie czekało na nią jej prawdziwe dziedzictwo.

Jako matka i córka, nasze równoległe podróże obejmują światy śmiertelników i boskości. Podczas gdy ja znalazłam miłość z czterema oddanymi partnerami, moja córka znajduje się rozdarta między trzema: jej przeznaczonym duszosobem z cieniem w żyłach, księciem smoków z królewskimi ambicjami i elfickim szlachcicem związanym z nią starożytnym układem.

To, co wydaje się przypadkiem, okazuje się boskim planem, kształtowanym przez pokolenia. Kiedy srebrna korona księżycowego światła przechodzi z matki na córkę, obie muszą wybrać między pragnieniem serca a wezwaniem przeznaczenia.

Z niekonwencjonalnych początków rodzi się najpotężniejsza Bogini Księżyca, jaką kiedykolwiek znały krainy.

(Ta książka zawiera treści dla dorosłych, w tym związki poliamoryczne. Nieodpowiednia dla nieletnich.)
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

840.7k Wyświetlenia · Zakończone · Night Owl
„Żadna kobieta nie opuszcza jego łoża żywa.”
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.