Rozdział 68

TARA

  To musiał być koszmar. Potrzebowałam kogoś, kto by mnie obudził z tego snu. Musiał być!

  Dlaczego Aidan wyglądał, jakby cierpiał bardziej niż ja? Zarówno fizycznie, jak i inaczej?

  Jego pochylona sylwetka, spuszczone oczy, słabe gesty i niski ton głosu mówiły mi, że coś zostało poważnie źle...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie