Rozdział 11

On patrzył na mnie zszokowany, jąkając się, "C-Co ty właśnie powiedziałaś?"

"Słyszałeś mnie," powiedziałam szybko.

Jego twarz wykrzywiła się z nagłą furią, jakby chciał mnie zabić.

Lepiej, żeby nie śmiał. Nie poddam się tak łatwo.

Gdy się nie ruszał, odwróciłam się i odeszłam. W duchu życzyłam sobie...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie