Rozdział 134

Księżyc w pełni

Kompleks, który niegdyś stał jako twierdza dumy, ciepła i harmonii z wojownikami, zwiędł. Korytarz teraz wydawał się zimniejszy, ciężki od ciszy, jakby wszyscy bali się, że zostaną ukarani, jeśli zrobią głośny hałas.

Niegdyś beztroska wataha, tak beztroska jak księżyc, pociemniała. K...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie