Rozdział 46

POV Scarlett

Ciche pukanie wyrwało mnie z lekkiego snu. Zignorowałam je jednak, myśląc, że może znowu tylko śnię.

Właśnie gdy miałam zanurzyć się w krainę snów, usłyszałam ponownie delikatne pukanie.

"Scarlett?" Ciepły, ale ostrożny głos Kathleen przebił się przez drzwi.

Westchnęłam, odgarnęłam...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie