Rozdział 49

POV Scarlett

Kiedy wróciłam do domu stada, słońce już zachodziło, barwiąc korytarze na bursztynowo. Moje oczy przypadkowo padły na Luciena, który opierał się o ścianę z założonymi rękami, a jego wzrok był skupiony na mnie.

"Wyjechałaś bez ochrony," powiedział spokojnym tonem, ale jego oczy się zwęzi...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie