Rozdział 68

Perspektywa Scarlett

Dziedziniec rozbrzmiewał szczękiem stali i krzykiem rozkazów. Wojownicy trenowali w zwartym szyku, pot spływał po ich nagich torsach mimo chłodu. Zazwyczaj ćwiczyli wcześnie rano każdego dnia—pod nadzorem swojego Alfy—ale teraz ich Alfa był pogrążony w dokumentach, więc wysłał m...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie