Rozdział 114

[Asher]

Zaskoczony jej niespodziewanym pytaniem, Raven zamarł w miejscu, jego uścisk na niej osłabł.

Ezra szeroko otworzył oczy.

„Gdy się urodzą, czy moje dzieci będą miały prawo do życia? Czy będą żyły? Czy będą cierpiały?” Słowa drżały na jej ustach.

Jej oczy przesunęły się od Ravena do mnie.

Więc...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie