Rozdział 152

[Raven]

Ciche, rytmiczne piknięcia monitora podłączonego do diagnostycznego kręgu many Ezry pulsowały przez przyciemnioną komnatę leczniczą.

Ezra nie był stabilny, ale nie był też w niebezpieczeństwie.

Ale to, co przerażało mnie najbardziej, to jego niepokojąca nieruchomość. Jak dotąd nie okazał ani...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie