Rozdział 42

[Raven]

Z nicości, dwa motocykle sportowe wypadły na drogę, ścigając się za nami z adrenalinową intensywnością, która odbijała się echem w powietrzu wraz z rykiem ich silników. W ciągu kilku chwil przyspieszyły, bez wysiłku doganiając mój motocykl.

Moje oczy przeskakiwały od eleganckiego, białego mo...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie