Rozdział 96

[Xanthea]

Ok, to nie zadziałało. Co ja sobie w ogóle myślałam—

Oczy Cedrica rozszerzyły się ze zdziwienia, jakby właśnie uderzył go wiatr zrozumienia. Puścił moją rękę, zakrywając usta dłońmi, cofnął się, jakby strzały moich słów wreszcie przebiły jego serce.

To naprawdę zadziałało!!!?

Wstrzymałam o...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie