Łotr

VINCE

Minuty ciszy zaczynały mnie już irytować. Czarodziej bawił się tymi kamieniami i nie powiedział ani słowa.

Starałem się go nie naciskać, żeby mówił, ale naprawdę chciałbym, żeby to zrobił. Ta niepewność była okropna. A ja miałem ograniczony czas. Muszę wracać do domu do córki. Zobaczyć, czy ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie