
Ojciec Mojego Partnera Chce Mnie
Lisa Bee · Zakończone · 244.6k słów
Wstęp
Tamtej nocy zaczęła się jego szalona obsesja. I wtedy zdałam sobie sprawę, że nie był tym opanowanym i spokojnym teściem, za jakiego go zawsze uważałam.
Za tą maską krył się obsesyjny, manipulacyjny i kontrolujący mężczyzna, który przysiągł, że nigdy mnie nie puści. Zrobiłby wszystko, żeby mnie zatrzymać, włącznie z ruinowaniem mojego życia.
Teraz tkwię w tym potajemnym, erotycznym związku, który mamy. I każdego dnia czuję, jak coraz bardziej się od niego uzależniam.
Co mam zrobić, żeby uwolnić się od tej erotycznej, ale toksycznej więzi, którą dzielimy?
Rozdział 1
ELENA PETERS
-Teraz mi wierzysz?-
Wiadomość napisana pod tymi skandalicznymi zdjęciami rozpaliła moje serce. Wzięłam kolejny łyk whiskey, a palące uczucie w gardle wywołało więcej łez w moich oczach.
Czy to była whiskey, czy moje krwawiące serce?
„Nalej mi jeszcze,” wychrypiałam, przesuwając pustą szklankę do przodu.
„Tak jest, proszę pani.” Barman ukłonił się.
Znów patrzyłam na zdjęcia. Zdjęcia mojego partnera w samych bokserkach z moją przyrodnią siostrą w majtkach, bawiących się w jednym z pięciogwiazdkowych hoteli tutaj, w naszym Stadzie.
Kilka miesięcy temu dostałam anonimową wiadomość, że mój partner mnie zdradza. To było najgłupsze gówno, jakie kiedykolwiek słyszałam. Od razu uznałam to za jakiś nierealistyczny przekręt.
Dlaczego nie? Trent kocha mnie na zabój. Jesteśmy razem od trzech lat i zawsze był dla mnie najbardziej romantycznym i idealnym dżentelmenem.
Więc dlaczego miałby zdradzać? A nawet jeśli by zdradzał, to bym to poczuła, prawda? Z powodu więzi partnerskiej. Ale nic nie czułam.
Tak się wkurzyłam, że wybuchłam na anonimowego nadawcę, ostrzegając, żeby nigdy więcej się ze mną nie kontaktował.
A potem dzisiaj, dzisiaj… dzisiaj była nasza trzecia rocznica. To miał być najszczęśliwszy dzień mojego życia. Właśnie skończyliśmy kolację z moją rodziną i jego rodziną.
Mieliśmy uczcić tę noc namiętnym seksem. Ale potem powiedział, że ma coś pilnego do załatwienia. I bogini, ufam mu tak bardzo, że nie wątpiłam, że to miejsce musi być cholernie ważne, skoro słodko mnie porzucił w naszą rocznicową noc.
Ale potem dostałam kolejny sms od Pana Anonimowego. I sms przyszedł ze zdjęciami. Surowym, rozdzierającym serce dowodem na okrutną niewierność mojego partnera. I to z moją przyrodnią siostrą!!!
Ze wszystkich dziewczyn w Stadzie, dlaczego musiała to być Tracy, jedyna siostra, jaką mam? Osoba, którą kochałam najbardziej, zaraz po Trencie.
Dlaczego ona i dlaczego on? Dlaczego musiałam być zdradzona tak okrutnie przez osoby, które kochałam najbardziej? Co zrobiłam, żeby na to zasłużyć?
Znów przeczytałam wiadomość. Z moim wzrokiem zalanym łzami. Każde słowo sprawiało, że moje serce się zapadało.
-Teraz mi wierzysz?-
Nienawidziłam, jak arogancko brzmiała ta wiadomość. Ale tak, oczywiście, że wierzę. Nie mam innego wyjścia, jak tylko mu uwierzyć. Dziękuję bardzo za roztrzaskanie mojego serca!
„Elena,” głęboki, chrapliwy głos zaskoczył mnie od tyłu. Żylaste ręce wyrwały mi szklankę whiskey prosto z ręki. Słodko odurzający zapach zaczarował moje nozdrza, przyspieszając bicie serca.
Odważyłam się na niego spojrzeć i znów byłam kompletnie zauroczona. Jak mogłabym nie być, skoro wyglądał dziś wieczorem wyjątkowo seksownie? A miał 40 lat, bogini! Czy to normalne, żeby wyglądać tak cholernie seksownie w wieku 40 lat?
Niechętnie przyznam, ale wpatrywałam się w niego przez cały wieczór podczas kolacji. Czarny smoking nigdy nie dodawał nikomu tyle seksapilu, co jemu. Jego falowane, czarne włosy gładko zaczesane do tyłu podkreślały jego surowo przystojną twarz i ostry zarys szczęki. Jego pełne brwi były takim akcentem, a usta nigdy nie wyglądały tak kusząco.
I ta pewność siebie. Był zrelaksowany, ale miał kontrastującą, onieśmielającą aurę, która rozkochuje miliony kobiecych serc i sprawia, że kradnie całą uwagę, gdy wchodzi do jakiegokolwiek pomieszczenia.
Wstyd się przyznać, że już od jakiegoś czasu mam na niego oko. Zawsze przyłapuję się na tym, że na niego patrzę. Nawet gdy jest z Trentem i jego matką. I za każdym razem nienawidziłam siebie za to, że podziwiam mojego żonatego teścia.
Ale to nie jest zdrada, prawda? Nigdy nie zrobiłam żadnych kroków w jego kierunku. Więc nie, nie zdradziłam. Jeśli ktoś zdradził, to Trent. Ten zimnokrwisty drań!
„Co, do cholery, robisz sama w klubie nocnym, Elena? Nie mogłaś pić w domu?”
„Daj mi to,” bełkotałam, sięgając po szklankę, ale on zepchnął ją z lady i rozbiła się na podłodze.
Zatkało mnie na widok bałaganu. Ale on nawet nie drgnął. W jego oczach była gorąca chłodnia. Jak mówiłam, bardzo opanowany. Rzadko kiedy coś go niepokoiło.
„Trent dzwonił. Mówił, że próbował się z tobą skontaktować, ale nie odbierałaś jego telefonów.” Kontynuował, wbijając we mnie swoje leśne zielone oczy, co utrudniało mi oddychanie.
Odwróciłam wzrok gwałtownie, próbując złapać oddech. „Tak, oczywiście. Mój idealny partner. Musi się martwić, prawda? Dlatego wysłał swojego nadopiekuńczego ojca, żeby mnie znalazł.”
Jego szczęka zadrżała. Coś w mojej niegrzecznej uwadze mu nie pasowało. I nie chciałam być taka niegrzeczna. Ale teraz, mój umysł jest zamroczony whisky. Moje serce jest rozbite i samotne.
On był ostatnią osobą, której potrzebowałam w moim wrażliwym stanie. Mogłabym zrobić coś szalonego…
„Wstawaj. Idziesz do domu.”
„Nie, nie idę…” ale już mnie ciągnął za ramię. „Puść mnie.”
„Nie puszczę cię, Elena. Jesteś pijana. Co ty kombinujesz? Chcesz wpakować się w kłopoty? Rozejrzyj się. Są tu dranie. Każdy z nich mógłby zrobić ci coś okropnego.”
„Jedyny drań, którego się boję, to ten, który mnie trzyma,” syknęłam z bólu, jak mocno ściskał moje ramię.
Jego szczęka zadrżała ponownie. Czy to pierwszy raz, czy po prostu nigdy nie zauważyłam tej ukrytej, groźnej strony jego osobowości?
Ale z drugiej strony, zawsze był dla mnie nadopiekuńczy. Zawsze mnie karcił, gdy robiłam coś źle. Zawsze martwił się o moje bezpieczeństwo. Zawsze…zawsze poświęcał mi tyle uwagi, że zaczynałam mieć szalone myśli!
Zawsze mówi mi, żeby robić to czy tamto, podczas gdy Trent pozwala mi robić, co chcę. I choć niektóre dziewczyny wolałyby mieć swoją wolność, zawsze lubiłam, gdy mój mężczyzna dominował mnie w bardzo pozytywny sposób. I nienawidzę, że to nie mój mężczyzna to robi, tylko jego przystojny ojciec!
Nienawidzę!…nienawidzę!!...nienawidzę!!! Tego!!!!. Bardziej dzisiaj niż kiedykolwiek. Bo podczas gdy on troszczy się o mnie i traktuje mnie jak każdy dobry teść, mój umysł eksploduje erotycznymi myślami o nim, a to jest cholernie jednostronne i niesprawiedliwe!
„No cóż, ten drań zabiera cię do domu. Chodź,” próbował mnie pociągnąć, ale opierałam się, żeby zostać.
Syknął, zbliżając twarz niebezpiecznie blisko. „Jesteśmy w miejscu publicznym, Luna. Staraj się nie robić scen.”
Tak, musiał mi przypomnieć o moim tytule. Luna. Złamana sercem Luna.
Ale tak, to zadziałało. Bo natychmiast się opanowałam.
„Nienawidzę, gdy zachowujesz się tak kapryśnie. Sprawiasz, że chcę cię sprać po tyłku.” Słowa zakończyły się niskim, ochrypłym tonem. A potem odszedł, ciągnąc mnie za sobą.
Moje policzki zapłonęły od dzikich hormonów, które uwolniły się na jego słowa i sposób, w jaki je wypowiedział. Wyobrażenie jego rąk na moim tyłku spowodowało skurcz w mojej cipce.
Droga bogini. Ulecz mój brudny umysł. Pomóż mi przetrwać dzisiejszą noc, nie robiąc czegoś, czego na pewno będę żałować.
Ostatnie Rozdziały
#215 Epilog
Ostatnia Aktualizacja: 2/1/2026#214 Finał
Ostatnia Aktualizacja: 2/1/2026#213 ZADZWOŃ DO MNIE
Ostatnia Aktualizacja: 2/1/2026#212 Kobieta moich marzeń
Ostatnia Aktualizacja: 2/1/2026#211 Miej dobre życie
Ostatnia Aktualizacja: 2/1/2026#210 Koniec epoki
Ostatnia Aktualizacja: 2/1/2026#209 Ostatni raz
Ostatnia Aktualizacja: 2/1/2026#208 Porozmawiajmy
Ostatnia Aktualizacja: 2/1/2026#207 Zrobię, co chcesz
Ostatnia Aktualizacja: 2/1/2026#206 Potrzebowałem cię w pobliżu
Ostatnia Aktualizacja: 2/1/2026
Może Ci się spodobać 😍
Po Romansie: W Ramionach Miliardera
W moje urodziny zabrał ją na wakacje. Na naszą rocznicę przyprowadził ją do naszego domu i kochał się z nią w naszym łóżku...
Zrozpaczona, podstępem zmusiłam go do podpisania papierów rozwodowych.
George pozostał obojętny, przekonany, że nigdy go nie opuszczę.
Jego oszustwa trwały aż do dnia, kiedy rozwód został sfinalizowany. Rzuciłam mu papiery w twarz: "George Capulet, od tej chwili wynoś się z mojego życia!"
Dopiero wtedy panika zalała jego oczy, gdy błagał mnie, żebym została.
Kiedy jego telefony zalały mój telefon później tej nocy, to nie ja odebrałam, ale mój nowy chłopak Julian.
"Nie wiesz," zaśmiał się Julian do słuchawki, "że porządny były chłopak powinien być cichy jak grób?"
George zgrzytał zębami: "Daj mi ją do telefonu!"
"Obawiam się, że to niemożliwe."
Julian delikatnie pocałował moje śpiące ciało wtulone w niego. "Jest wykończona. Właśnie zasnęła."
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?
Dziewczyna, którą miliarder stracił
Osiem lat temu Liam Alcaraz złamał serce Mii Villaruiz i odszedł bez oglądania się za siebie, zostawiając ją z niczym poza pytaniami bez odpowiedzi i cieniem miłości, w którą kiedyś wierzyła, że przetrwa wiecznie.
Teraz jest jednym z najmłodszych i najpotężniejszych prezesów w kraju.
A Mia nie jest już dziewczyną, którą zostawił. Z wyrzutka stała się najlepszą absolwentką egzaminu adwokackiego, błyskotliwą prawniczką korporacyjną znaną z bystrego umysłu i niezachwianej pewności siebie. Nieustraszona. Nietykalna. Niezłomna.
Aż los ponownie sprowadza go do jej życia. Kiedy Mia dostaje zlecenie, by zająć się wartym miliardy imperium Liama, coś, co miało być po prostu kolejną sprawą, zamienia się w największe wyzwanie jej kariery i serca. Zdobycie go jako klienta mogłoby uczynić ją najmłodszą partnerką w kancelarii.
Ale ponowne spotkanie z Liamem oznacza zmierzenie się ze wszystkim, o czym próbowała zapomnieć. Bo za każdym starciem tli się iskra, która nie chce zgasnąć. Każde spojrzenie niesie ciężar przeszłości. A każdy dotyk grozi tym, że rozsypią się oboje.
Liam jest zdeterminowany udowodnić, że nie jest już chłopakiem, który ją skrzywdził. Ale Mia jest zdeterminowana pokazać mu, że nie jest już dziewczyną, którą zostawił.
Lecz w świecie rządzonym przez władzę, dumę i niebezpieczne pożądanie stare rany znów zaczynają krwawić, prawda wychodzi na jaw, a granica między miłością a nienawiścią powoli się zaciera.
Niektórym pokusom nie sposób się oprzeć. A niektóre serca nigdy naprawdę nie przestają kochać.
Niewypowiedziana Miłość Prezesa
Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.
„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.
Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.
Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...
Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.
Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Syreny Mafii
Vernon zamarł, kuszące uczucie niespodziewanego pocałunku Nixxona odbierało mu mowę.
„Pocałunek...” wyszeptał, bez tchu.
„Dobrze się czuję, kiedy cię całuję, Vernon,” wyszeptał Nixxon i... pocałował go ponownie.
Nixxon uciekł ze swojego podwodnego królestwa, desperacko pragnąc zerwać wszelkie więzi z oceanem. Ale ludzki świat nie był tą wolnością, jaką sobie wyobrażał... to była inna forma klatki. Schwytany przez Vernona, bezwzględnego szefa mafii, który wziął go za szpiega lub broń, Nixxon szybko zrozumiał, że jego przetrwanie zależy od tego, jak dobrze potrafi udawać i jak szybko może się uczyć.
Na początku Vernon widział w Nixxonie jedynie zagrożenie... dziwnego mężczyznę bez przeszłości, bez dokumentów, z nienaturalnym sposobem poruszania się. Ale im więcej go przesłuchiwał, tym bardziej frustrująco nieodparty stawał się Nixxon. Był zarówno naiwny, jak i bystry, buntowniczy, ale dziwnie zafascynowany ludzkim życiem. A co najgorsze, patrzył na Vernona, jakby był kimś, kogo warto poznać.
Zmuszony do trzymania Nixxona blisko, Vernon staje się jego niechętnym przewodnikiem po ludzkim świecie... ludzką encyklopedią; odpowiadając na niewinne, lecz niebezpieczne pytania. Co to jest głód? Dlaczego ludzie kłamią? Co to znaczy kochać?
Ale kiedy Vernon w końcu odkrywa prawdę o Nixxonie... kim jest, czym jest... stoi przed wyborem: uwolnić człowieka, którego kiedyś uważał za wroga... albo zakuć go w jeszcze ściślejsze kajdany, zanim zostanie mu odebrany.
Bo coś mu mówi, że Nixxon nie uciekał tylko przed oceanem. Coś gorszego nadchodzi po niego.
A Vernon nie wie, czy chce uratować Nixxona... czy zatrzymać go na zawsze.
Gra Przeznaczenia
Kiedy Finlay ją odnajduje, żyje wśród ludzi. Jest zauroczony upartą wilczycą, która odmawia uznania jego istnienia. Może nie jest jego partnerką, ale chce, aby stała się częścią jego watahy, niezależnie od tego, czy jej wilczyca jest ukryta czy nie.
Amie nie potrafi oprzeć się Alfie, który wkracza w jej życie i wciąga ją z powrotem w życie watahy. Nie tylko staje się szczęśliwsza niż od dawna, ale jej wilczyca w końcu do niej przychodzi. Finlay nie jest jej partnerem, ale staje się jej najlepszym przyjacielem. Razem z innymi najwyższymi wilkami w watasze pracują nad stworzeniem najlepszej i najsilniejszej watahy.
Kiedy nadchodzi czas na gry watah, wydarzenie, które decyduje o rankingu watah na następne dziesięć lat, Amie musi zmierzyć się ze swoją starą watahą. Kiedy po raz pierwszy od dziesięciu lat widzi mężczyznę, który ją odrzucił, wszystko, co myślała, że wie, przewraca się do góry nogami. Amie i Finlay muszą dostosować się do nowej rzeczywistości i znaleźć drogę naprzód dla swojej watahy. Ale czy niespodziewane wydarzenia rozdzielą ich na zawsze?
Alfa i Wynajęta Luna
Dziewczyna z małego miasteczka, Apple, dorastała wiedząc, że wilkołaki i inne nadprzyrodzone istoty są niebezpieczne. Gdy opuszcza swoją przemocową rodzinę, by przeprowadzić się do Crescent City, największego nadprzyrodzonego miasta na Zachodzie, miejsca, gdzie potwory mieszają się ze zwykłą ludnością, słaba ludzka istota taka jak ona jest łatwym łupem. Podczas pełnego przygód poszukiwania pracy, los sprawia, że Apple nieświadomie trafia do Sterling Incorporated, największej watahy wilkołaków na Zachodnim Wybrzeżu. Mając nadzieję na staż lub pracę na poziomie podstawowym, zostaje błędnie uznana za nową Wynajętą Lunę Alfa, tymczasową kontraktową Lunę, która ma spełniać wszystkie jego potrzeby.
Problem polega na tym, że ona nie jest jego kontraktową Luną! Ona nawet nie jest wilkołakiem!
Ale Sylvester Sterling nie przejmuje się tym. Zdecydował, że tylko Apple może wykonać tę pracę - i zrobi wszystko, aby ją przekonać.
Czy Apple ulegnie uwodzicielskim sztuczkom Alfa? Czy też dziewczyna z małego miasteczka okaże się jego największym wyzwaniem?
Ludzka Małżonka Alfy
Jestem Salara, gospodynią domową, która od pięciu lat cierpi na psychiczne znęcanie się ze strony męża Henry'ego. Prawie go opuściłam cztery lata temu, ale wtedy dowiedziałam się, że jestem w ciąży i poczułam się uwięziona w małżeństwie, w którym jestem nieszczęśliwa.
Dziś wieczorem przygotowywałam kolację dla partnera biznesowego Henry'ego, Derricka.
Jest co najmniej pół stopy wyższy od Henry'ego, a jego ciemne rysy są dla mnie bardziej pociągające niż jaśniejsze Henry'ego. Jego czarne włosy są krótko przycięte na dole, a na górze układają się w najbardziej kuszące loki.
A jego oczy... nigdy nie widziałam takiego odcienia zieleni w czyichkolwiek oczach. Gubię się w ich głębi, gdy patrzy na mnie łapczywie. Jego dobrze zdefiniowana klatka piersiowa idealnie rozciąga czarną koszulkę na jego muskularnym ciele, sprawiając, że ślinka mi cieknie, gdy na niego patrzę.
„Derrick-” Henry przerywa nasze milczące ocenianie, z dezaprobatą w głosie. „To jest moja żona Sa-” Warknięcie wydobywa się z piersi Derricka, przerywając Henry'emu, gdy przedstawia mnie naszemu gościowi.
Patrzę z żywym zainteresowaniem, jak jego twarz zaczyna się wykrzywiać, jego usta i nos łączą się, aż na ich miejscu pojawia się pysk, z dużymi kłami wystającymi z jego warg, gdy warczy na Henry'ego. Przerażenie maluje się na twarzy Henry'ego, gdy patrzy na Derricka, próbując zrozumieć, co się dzieje.
„Partnerka,” warczy Derrick na Henry'ego, robiąc krok w jego stronę, co powoduje, że Henry cofa się ze strachu.
Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda
Kiedy Lily przekracza progi ociekającej luksusem rezydencji Sterlingów, by dopełnić ostatniej woli zmarłego ojca, na powitanie wychodzi jej pięciu przystojnych braci. Towarzyszy im chłodna i do szpiku kości wyrachowana matka, która z miejsca postanawia odprawić niechcianego gościa z kwitkiem.
Zgodnie z paktem zawartym przed laty między ich rodami, Lily musi wybrać jednego z braci na męża. Ta perspektywa budzi w mężczyznach jawną niechęć i wyrazistą pogardę.
Lily ma jednak w zanadrzu tajemnice, które bez wątpienia zwaliłyby z nóg całą familię Sterlingów. Pod maską skromnej, cichej myszki kryje się prawdziwy rekin biznesu – genialny umysł, który od absolutnego zera zbudował wielomiliardowe imperium. Jakby tego było mało, jest też cieszącą się międzynarodowym uznaniem piosenkarką, występującą pod pseudonimem Słowik. A także geniuszem technologicznym, znanym w sieci jako Anny, który potrafi pokonać każdego jego własną bronią.
Próbując odnaleźć się w gąszczu skomplikowanych, domowych intryg rodu Sterlingów, Lily ku swojemu zaskoczeniu czuje, że najbardziej ciągnie ją do brata o sercu z lodu – Williama. Ten bezwzględny prezes traktuje ją jednak z ogromną, lodowatą nieufnością.
Na domiar złego, matka Williama upatrzyła już dla niego idealną partię: Fionę z rodziny Fosterów, jego przyjaciółkę z dzieciństwa i młodzieńczą miłość.
Sęk w tym, że słowo „kapitulacja” w słowniku Lily po prostu nie istnieje.
Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki
"Co jest ze mną nie tak?
Dlaczego jego obecność sprawia, że czuję się jakby moja skóra była zbyt ciasna, jakbym nosiła sweter o dwa rozmiary za mały?
To tylko nowość, mówię sobie stanowczo.
To tylko nieznajomość kogoś nowego w przestrzeni, która zawsze była bezpieczna.
Przyzwyczaję się.
Muszę.
To brat mojego chłopaka.
To rodzina Tylera.
Nie pozwolę, żeby jedno zimne spojrzenie to zniszczyło.
**
Jako baletnica, moje życie wygląda idealnie—stypendium, główna rola, słodki chłopak Tyler. Aż do momentu, gdy Tyler pokazuje swoje prawdziwe oblicze, a jego starszy brat, Asher, wraca do domu.
Asher to weteran Marynarki z bliznami po bitwach i zerową cierpliwością. Nazywa mnie "księżniczką" jakby to była obelga. Nie mogę go znieść.
Kiedy kontuzja kostki zmusza mnie do rekonwalescencji w domku nad jeziorem rodziny Tylera, utknęłam z obydwoma braćmi. Co zaczyna się jako wzajemna nienawiść, powoli przeradza się w coś zakazanego.
Zakochuję się w bracie mojego chłopaka.
**
Nienawidzę dziewczyn takich jak ona.
Rozpieszczonych.
Delikatnych.
A jednak—
Jednak.
Obraz jej stojącej w drzwiach, ściskającej sweter mocniej wokół wąskich ramion, próbującej uśmiechać się przez niezręczność, nie opuszcza mnie.
Ani wspomnienie Tylera. Zostawiającego ją tutaj bez chwili zastanowienia.
Nie powinno mnie to obchodzić.
Nie obchodzi mnie to.
To nie mój problem, że Tyler jest idiotą.
To nie moja sprawa, jeśli jakaś rozpieszczona mała księżniczka musi wracać do domu po ciemku.
Nie jestem tu, żeby kogokolwiek ratować.
Szczególnie nie jej.
Szczególnie nie kogoś takiego jak ona.
Ona nie jest moim problemem.
I do diabła, upewnię się, że nigdy nim nie będzie.
Ale kiedy moje oczy padły na jej usta, chciałem, żeby była moja.
POŚLUBIONA WŁADCY PRZESTĘPCZEGO ŚWIATA
Po kolejnych nieudanych próbach swatania mama zagroziła, że odetnie mnie od funduszu powierniczego, który zostawił mi ojciec. Trzy dni przed moimi dwudziestymi ósmymi urodzinami poszłam na charytatywną galę,
Zdesperowana i podlana szampanem podeszłam do najbardziej onieśmielającego faceta na całym balu dobroczynnym. Był lodowaty, arogancki i patrzył na mnie tak, jakbym była kawałkiem mięsa. Miałam to gdzieś. Wcisnęłam mu swoją wizytówkę, a ręka drżała mi jak osika.
Nie wziął jej. Zamiast tego ruszył za mną na balkon. „Nie przyszłaś tu w interesach, Talia” — wyszeptał, a jego głos był ciemny, lepki i kuszący. „Przyszłaś po to, żeby ktoś cię wziął”.
Zanim noc dobiegła końca, byłam w jego łóżku. Naga, spełniona i senna. Powiedziałam mu, że chcę za niego wyjść. Powiedział „tak” i zgodził się ożenić ze mną natychmiast. Zasnęłam, nie zdając sobie sprawy, że właśnie oświadczyłam się najpotężniejszemu bankierowi w Nowym Jorku.
Powinnam była uciekać. Nie wiedziałam, że to Alexander Cielo Morgan — najbardziej bezwzględny bankier w Nowym Jorku. Nie wiedziałam, że jedna noc z nim będzie mnie kosztować wolność na zawsze. Ale było już za późno, żeby się wycofać. Utknęłam w małżeństwie z nim. I odkryłam, że utrata stu milionów dolarów z funduszu powierniczego jest o niebo lepsza niż oddanie swojego życia Alexandrowi Cielo.
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.












