Po czyjej stronie jesteś?

Czułem się zbyt klaustrofobicznie i pocierałem obolałą klatkę piersiową. Moje oczy nie odrywały się od niej. Byłem zdezorientowany, w szoku, wściekły i cholernie nerwowy.

Co do diabła z nią jest nie tak? Jak mogła wpaść tutaj i rzucić taką bombę bez żadnego ostrzeżenia? I przecież mówiłem jej, żeby...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie