ROZDZIAŁ 21

ARIA

Starałam się skupić, wracając uwagę na jego rany, delikatnie przecierając nasączoną antyseptykiem watę wzdłuż jego ramienia. Ale mój wzrok ciągle uciekał w dół do łuski spoczywającej w mojej drugiej ręce.

Była piękna.

Łuska błyszczała w słabym świetle, lśniąca mozaika iryzujących błękitó...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie