Rozdział 153 153

Josh wygląda na równie kompletnie skołowanego jak ja. „Ale my nie jesteśmy ważni”.

Rusłan kładzie dłoń na ramieniu Josha. „Cała trójka jesteście dla mnie ważni”.

Cholera.

Trudno się na niego wkurzać, kiedy rzuca takie teksty tymi szczerymi, bursztynowymi oczami i tymi seksownymi ustami. Do diabła...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie