Rozdział 170 170

„Byłam w szopie… po prostu ogarniałam kilka rzeczy. Jedziesz gdzieś?”

„Na co najmniej parę dni — tak.”

„Rusłan wie?”

Zaciskam zęby. „Nie, i nie musi. Zresztą i tak by mu to wisiało.”

Brwi Kiryła schodzą się w dół. „Eee, nie wiem, co się między wami stało, odkąd wyszedłem, ale—”

„Powiedział mi i...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie