Rozdział 32 32

Poprosiłam o ostro i dokładnie to mi daje. Dziś nie ma żadnego „powolutku, na rozgrzewkę”. Ledwo co przekroczyliśmy próg — minęły może dwie minuty — a on już we mnie napiera z całą siłą, jaką ma.

„Tak, tak!” jęczę. Głowa co chwila wali mi o ścianę, ilekroć we mnie pcha, ale niczego prawie nie czuję...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie