Rozdział 45 45

EMMA

Budzę się z wrażeniem, jakby połknęła mnie chmura.

Przeciągam się w aksamitnie miękkiej pościeli i jęczę w poduszkę. Ta poduszka chyba ma jakieś supermoce. I to akurat w samą porę, bo kiedy przewracam się na bok, dociera do mnie z grymasem, że boli mnie dosłownie wszystko.

Uda? Katorga. ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie