Rozdział 59 59

—Ale ciociu Em! —marudzi Karolina. —Przecież przyszedł do nas.

Ach, ta młodzieńcza pewność siebie. Josh pomaga Emmie odplątać dziewczynki ode mnie.

—On przyszedł do cioci Em —beszta swoje siostry Josh.

Obie natychmiast robią miny jak na fochu. Karolina odwraca się do mnie ze zmarszczonymi brwiam...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie