Rozdział 85 85

RUSŁAN

— Słyszę mnóstwo dziwnych plotek, mój synu.

Rzadko się zdarza, żeby Fiodor w ogóle zaczynał rozmowę. Jeszcze rzadziej widuję go poza bezpiecznym azylem jego ogrodów. Zaczął nienawidzić śródmieścia — pewnie dlatego, że pamięta czasy, kiedy był w nim szczęśliwy.

Podsuwam mu koszyk z drożdżów...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie