Rozdział 87 87

Unosi niewinnie brwi. „To interesy, jasne. Zapłaciłbym.”

„Za co?”

„Chcę wynająć Alcazar na jedną noc w przyszłym tygodniu, żeby zorganizować ekskluzywne wydarzenie.”

Podpuszczam go. „Wynajęcie Alcazaru na wyłączność będzie cię kosztowało pół bańki. Bez jedzenia i alkoholu.” Wzrusza ramionami. „M...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie