457 razy

Ayla

Od rana krzątam się po domku z cichą, upartą stanowczością. Wytarłam blaty w kuchni, aż zaczęły lśnić, złożyłam koce z kanapy w równe stosiki i odniosłam każdą zabłąkaną rzecz na jej miejsce. W powietrzu wciąż unosi się cytrynowy zapach płynu do sprzątania.

Jest w tym wszystkim coś kojące...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie