Omega Uwięziona

Omega Uwięziona

Veronica White · Zakończone · 391.9k słów

1k
Gorące
301k
Wyświetlenia
10.2k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Ayla Frost jest piękną, rzadką omegą. Porwana, torturowana i sprzedana do zbuntowanych klanów oraz skorumpowanych alf, którzy robili z nią, co chcieli. Trzymana przy życiu w swojej klatce, złamana i porzucona przez swojego wilka, stała się niema i straciła nadzieję na lepsze życie, aż jedna eksplozja zmienia wszystko.

Thane Knight jest alfą Stada Północy z pasma górskiego La Plata, największego stada wilkołaków na świecie. Jest alfą za dnia, a nocami poluje na grupę zajmującą się handlem wilkołakami wraz ze swoją grupą najemników. Jego pogoń za zemstą prowadzi do jednego nalotu, który zmienia jego życie.

Tropy:
Dotknij jej, a zginiesz/Wolno rozwijający się romans/Przeznaczeni partnerzy/Znalezienie rodziny/Zdrada w bliskim kręgu/Cynamonowy chłopiec tylko dla niej/Traumatyzowana bohaterka/Rzadki wilk/Ukryte moce/Węzły/Gniazdowanie/Cieczki/Luna/Próba zabójstwa

Rozdział 1

Spętana Omega

Ayla

Mam mętlik w głowie. Czaszka mi pęka, a ból jest tak cholernie silny, że z trudem poruszam gałkami ocznymi pod zamkniętymi powiekami. Odór pleśni i szczyn szybko sprowadza mnie na ziemię, przypominając, że wciąż tkwię uwięziona w mojej podziemnej klatce o wymiarach metr na metr. Moje wiadro na nieczystości musiało znów się przewrócić. Z cichym jękiem przewracam się na bok i próbuję otworzyć oczy.

Wita mnie mrok.

Zgaszone światło oznacza jedno: to kara. Po ostatnim laniu czuję się tak, jakby przejechał po mnie walec, a potem ktoś wlókł mnie po górskich zboczach. Gasi światło, kiedy odmawiam mu swoich łez. Jedyną rzeczą, która sprawia temu klawiszowi autentyczną, chorą przyjemność, jest widok moich łez, gdy bierze ode mnie to, co chce i kiedy tylko ma na to ochotę. Najwyraźniej tylko moje cierpienie daje mu radość.

Mrok nigdy mi nie przeszkadzał, dopóki byłam zmiennokształtną, ale kiedy moja wilczyca, Aramana, mnie opuściła, straciłam zdolność widzenia w ciemnościach. Teraz w tej niegdyś przyjaznej ciemności czają się wszystkie moje najgorsze lęki, atakując bez żadnego ostrzeżenia.

W tej klitce nie mam jak wyprostować nóg – no, chyba że akurat przywiązują mnie do łóżka. Bez mojej wilczycy nie mogę też korzystać z pełnej zdolności samoleczenia. Kiedy akurat nie jestem gwałcona, bita i torturowana, rozmyślam o tych wszystkich pięknych sposobach, na jakie mogłabym zakończyć swoje cierpienie. Niektórzy nazwaliby to pragnienie śmierci skłonnościami samobójczymi. Dla mnie to po prostu wolność. Wybawienie. Koniec tego nieustannego, cholernego bólu.

Porwano mnie lata temu, gdy miałam zaledwie czternaście lat. Jestem więziona na tyle długo, by zdążyć dojrzeć jako kobieta i jako omega. Straciłam już rachubę czasu, nie wiem, jak długo gniję w tym zamknięciu, ale wiem jedno: każdy kolejny dzień tutaj to o jeden dzień za dużo.

– Pobudka, śpiąca królewno – szepcze nadzorca z jakiegoś kąta w ciemności.

Jak długo tu był? Jak długo się chował i na mnie patrzył?

Odskakuję gwałtownie w róg klatki, gdy tylko czuję na karku jego słaby, wilgotny oddech.

– Wielka szkoda, że nie widzisz już potworów, które czają się w mroku, Śnieżynko.

Przerażona do szpiku kości, zwijam się w kłębek na samym środku celi. Z jego ust wali tanimi szlugami i wódą.

– Nie płakałaś dla mnie. Przestałaś krzyczeć, a teraz zabierasz mi moje łzy? Naprawdę jesteś aż tak złamana, mała Śnieżynko? – Jego kpiący śmiech niesie się echem po podziemnym ośrodku, w którym jestem przetrzymywana. – Mówiłem ci, że odzyskam twój głos. Teraz dopiszemy do tej listy jeszcze twoje łzy – warczy, a po chwili słyszę zgrzyt przekręcanego w zamku klucza.

Błyskawicznie wsuwa łapsko do środka, chwyta mnie za włosy i wywleka nagą z klatki. Ciągnie mnie po zgrzytającym betonie, a moje zdarte kolana znów się otwierają, krwawiąc na nowo. Nawet nie próbuję z nim walczyć. Poddałam się całe wieki temu. Zaciskam tylko zęby, nie pozwalając, by z moich ust wymsknął się choćby najcichszy dźwięk. Nie pamiętam, kiedy ostatni raz odezwałam się słowem.

Moje ostatnie słowa brzmiały: błagam, tylko nie tam.

I tak wepchnął mnie nagą do pieprzonej chłodni.

Zostaję brutalnie podniesiona z ziemi i natychmiast przyparta do ściany. Zimnej i popękanej, zupełnie jak ja. Może tym razem będzie dusił mnie tak mocno, że posunie się o krok za daleko i wreszcie skróci moje męki. Może później naszcza mi do miski z żarciem i każe mi to zjeść. Bywa niezwykle wręcz kreatywny, kiedy odmawia mu się jego przyjemności.

– Płacz dla mnie, mała suko – warczy. Jestem pewna, że w tej samej chwili obnaża kły. Zaciska dłoń na moim gardle, odcinając mi dopływ powietrza, aż z bezsilności szczyny spływają mi po nodze. Na ten widok wybucha śmiechem.

– Błagaj o tlen, a obejdę się z tobą łagodniej. Daj mi swoje łzy, a dostaniesz dziś ciepły posiłek. Jeśli będziesz się opierać, zdechniesz z głodu – przypomina mi.

Nie pamiętam, kiedy ostatni raz miałam w ustach coś ciepłego. Moje jedzenie i tak zawsze jest lodowate i nafaszerowane prochami – to znaczy wtedy, kiedy w ogóle łaskawie pozwalają mi jeść. Nafaszerowane czym dokładnie... tego nie wiem, ale podejrzewam, że to właśnie przez to świństwo straciłam Aramanę. Może tym razem dosypali tego za dużo? Z wielką chęcią bym się tego dowiedziała, ale za cholerę nie podaruję żadnemu z tych skurwieli moich łez ani słów.

To jedyne, co mi jeszcze zostało.

Milczę z wyboru i tak już zostanie. Skoro nie mogę porozumieć się z moim wilkiem, nie zamierzam odzywać się wcale. Odebrali mi wszystko. Tylko to mi pozostało. Źródło moich łez dawno wyschło i już nigdy nie wróci. Jestem w rozsypce. Samotna, bezradna... jak cholerne warzywo gnijące w klatce.

Nie ma już niczego więcej.

Ogarnia mnie totalne otępienie.

Łapię powietrze jak ryba wyjęta z wody, bezwładnie osuwając się po ścianie. Przed oczami robi mi się ciemno. W tej czerni dostrzegam mroczki, które przypominają gwiazdy, co przynosi mi dziwne, absurdalne ukojenie. Nawet nie pamiętam, kiedy po raz ostatni widziałam te prawdziwe, na nocnym niebie. Padam na ziemię bez sił, niczym szmaciana lalka, i natychmiast obrywam potężnym kopniakiem prosto w prawe żebra. Powietrze uchodzi ze mnie z sykiem, a jego miejsce zajmuje rozrywający, niewyobrażalny ból.

No tak. Znowu pękły.

Nieustanny ból przy każdym pieprzonym wdechu to jedna z jego ulubionych tortur – a przy okazji najprostsza do wymierzenia.

Zwijam się na lewym boku, przywierając do zimnego, bezlitosnego betonu. Nie mam odwagi, by odpełznąć choć na centymetr. To zawsze kończy się tylko okrutniejszym laniem. Kiedyś straciłam wszystkie paznokcie u rąk – próbowałam uciec, wczepiając się palcami w podłogę, a ten sadysta po prostu chwycił mnie za kostki i szarpnął z całej siły. Mam tylko cichą nadzieję, że jeśli kiedykolwiek uda mi się znów przybrać postać wilka, będę miała ostre pazury. Moje ludzkie paznokcie wciąż jeszcze nie odrosły.

Czuję, jak jego mokry język przesuwa się po moim policzku. Odruch wymiotny jest natychmiastowy; żółć podchodzi mi do samego gardła.

– Och, smakujesz tak słodko, mała omego. Smakujesz strachem, a to wyborne danie – syczy mi prosto do ucha, przez co mimowolnie wzdrygam się z obrzydzenia. – Twój opór sprawia, że staje mi na zawołanie, ale twój strach... przez niego mam ochotę zerżnąć cię tu i teraz. Nigdzie się dziś nie wybierasz. Jesteś tylko moja, a ja dostałem pozwolenie, by zabawiać się z tobą przez caluteńką noc. Byleś tylko rano nadawała się dla medyka. Przed tobą wielki dzień. Pewien nadziany alfa szuka omegi w rui, więc musisz jakoś wyglądać... a twoja śnieżnobiała skóra musi być gotowa na przyjęcie nowiutkich siniaków.

Śmieje się z tych ostatnich słów, jakby właśnie usłyszał najlepszy kawał na świecie.

Szprycują mnie jakimś ulicznym świństwem, stworzonym specjalnie po to, by wywołać u omegi sztuczną ruję. Ból wywołany skurczami jest nie do zniesienia, a uderzenia gorąca sprawiają, że czujesz się, jakbyś płonęła żywcem. To trwa tylko dzień lub dwa, ale dla mnie to i tak istna wieczność. Po zastrzyku wywołującym ruję tracę resztki zmysłów i zdolność do jakiegokolwiek funkcjonowania.

Zazwyczaj przywiązana do łóżka, doświadczam zdrady własnego ciała – ociekającego śluzem, gotowego na węzeł alfy, wiecznie nienasyconego i zbyt naćpanego, by logicznie myśleć. Oczywiście, miewam przebłyski świadomości. Dociera wtedy do mnie, że jestem wypełniona węzłami samców i ciałami obcymi, z otwartymi ranami i zapachem krwi gęsto wiszącym w powietrzu. Na szczęście te momenty szybko mijają.

A przynajmniej tak mi się wydaje.

Podrywa mnie z ziemi i rzuca na klatkę, prosto na brzuch. Zimne pręty boleśnie wbijają się w moje chude, niedożywione ciało. Klawisz rozkopuje moje kostki swoimi ciężkimi, okutymi blachą buciorami. Szarpie mnie za włosy z taką siłą, że wyrywa całe pasma, po czym brutalnie we mnie uderza, wchodząc bez żadnego ostrzeżenia. Zero dźwięku odpinanego paska czy brzęku zamka błyskawicznego.

Był na to gotowy przez cały ten czas, gdy leżałam nieprzytomna w swojej klatce.

Czaił się w ciemnościach z wywalonym kutasem.

Potwór.

Moja klatka mało co nie przewraca się pod naporem jego pchnięcia. Twardego. Bolesnego. Cofa się, a zanim zdąży pchnąć ponownie, pomieszczeniem potężnie wstrząsa coś, co brzmi jak cholerna eksplozja.

Siła wybuchu zrzuca mnie z klatki prosto na twardy, betonowy dół. Klawisz z głuchym jękiem ląduje tuż obok, a jego ciężkie łapska opadają na moje ciało. Musi być o krok od przemiany, bo nawet w tych ciemnościach dostrzegam jego stalowe, wilcze ślepia.

Dźwigam się z trudem, trzymając się za żebra, i po omacku szukam wejścia do klatki. W uszach mi dzwoni, wszędzie czuję zapach krwi. Coś zalewa mi lewe oko i nieważne, ile razy próbuję je przetrzeć, wciąż nic na nie nie widzę. Ciecz powoli spływa mi na wargę.

Po drugiej stronie pomieszczenia, w gęstym obłoku pyłu, dostrzegam niewyraźne światło. Zza tumanów kurzu i latających wszędzie odłamków betonu wyłania się mroczna, zmieniająca kształty sylwetka.

Co to, do cholery, było?

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda

Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda

309.4k Wyświetlenia · Zakończone · Emma Blackwood
Wszyscy wokół myślą, że Lily to tylko naiwna dziewczyna z prowincji, która za wszelką cenę próbuje wżenić się w fortunę. Oj, nawet nie zdają sobie sprawy, jak grubo się mylą.

Kiedy Lily przekracza progi ociekającej luksusem rezydencji Sterlingów, by dopełnić ostatniej woli zmarłego ojca, na powitanie wychodzi jej pięciu przystojnych braci. Towarzyszy im chłodna i do szpiku kości wyrachowana matka, która z miejsca postanawia odprawić niechcianego gościa z kwitkiem.

Zgodnie z paktem zawartym przed laty między ich rodami, Lily musi wybrać jednego z braci na męża. Ta perspektywa budzi w mężczyznach jawną niechęć i wyrazistą pogardę.

Lily ma jednak w zanadrzu tajemnice, które bez wątpienia zwaliłyby z nóg całą familię Sterlingów. Pod maską skromnej, cichej myszki kryje się prawdziwy rekin biznesu – genialny umysł, który od absolutnego zera zbudował wielomiliardowe imperium. Jakby tego było mało, jest też cieszącą się międzynarodowym uznaniem piosenkarką, występującą pod pseudonimem Słowik. A także geniuszem technologicznym, znanym w sieci jako Anny, który potrafi pokonać każdego jego własną bronią.

Próbując odnaleźć się w gąszczu skomplikowanych, domowych intryg rodu Sterlingów, Lily ku swojemu zaskoczeniu czuje, że najbardziej ciągnie ją do brata o sercu z lodu – Williama. Ten bezwzględny prezes traktuje ją jednak z ogromną, lodowatą nieufnością.

Na domiar złego, matka Williama upatrzyła już dla niego idealną partię: Fionę z rodziny Fosterów, jego przyjaciółkę z dzieciństwa i młodzieńczą miłość.

Sęk w tym, że słowo „kapitulacja” w słowniku Lily po prostu nie istnieje.
Ciężarna Żona Opuściła Swojego CEO

Ciężarna Żona Opuściła Swojego CEO

124.6k Wyświetlenia · Zakończone · Willow Ashford
„Emily Johnson, nawet nie waż się uciekać!” warknął Alex, ściskając jej podbródek.

Policzki Emily zapłonęły purpurą, a w głosie miała upór. „A ty co, nie potrafisz po prostu odpuścić?”

Alex prychnął z pogardą. „Ile minęło od rozwodu, a ty już zapomniałaś, jak tu się gra? Twoje ciało pamięta mnie aż za dobrze. A teraz… bierz.”

Jego ogromny, twardy członek, poprzecinany żyłami, przerażający rozmiarem i bijący żarem, uderzył Emily w policzek.

Alex wypuścił zimny śmiech. „Nawet nie śnij, że ode mnie odejdziesz, mała. Możesz być tylko moja.”

——

Przez trzy lata ich małżeństwa na kontrakt Emily myślała, że nie jest w stanie rozgrzać serca Alexa, bo on z natury był lodowaty. Dopiero gdy zobaczyła, jak towarzyszy Grace na badaniu prenatalnym—jak obchodzi się z nią z taką czułością, że nie potrafi znieść, by spotkała ją choćby najmniejsza przykrość—Emily w końcu zrozumiała. On nie był niezdolny do miłości; on po prostu nie kochał jej.

Emily spokojnie podpisała papiery rozwodowe i, wychodząc, zabrała ze sobą swój własny wynik badania ciążowego.

Ale kiedy Emily zniknęła bez śladu, Alex oszalał, przeczesując całe miasto w poszukiwaniu jej.

Gdy wreszcie spotkali się ponownie, Alex miał przekrwione oczy, a głos zdarty. „Emily, myliłem się… proszę, wróć do mnie.”
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

532.2k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Nazywam się Audrey i jestem adoptowaną córką rodziny Baileyów.
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?
Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?

Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?

455.3k Wyświetlenia · Zakończone · miribaustian
Dla Alejandra, potężnego CEO — bogatego, przystojnego, bezczelnego kobieciarza, przyzwyczajonego, że zawsze stawia na swoim — było to jak kubeł zimnej wody, że jego nowa sekretarka odmówiła pójścia z nim do łóżka, kiedy każda inna kobieta padała mu do stóp.

Może dlatego żadna z nich nie wytrzymywała dłużej niż dwa tygodnie. Szybko mu się nudziły. Ale Valeria powiedziała „nie” i to tylko sprawiło, że zaczął gonić ją jeszcze zawzięciej, kombinując coraz to inne sposoby, żeby dostać to, czego chciał — nie rezygnując przy tym ze swoich rozrywek z innymi kobietami.

Nawet nie zauważył, kiedy Valeria stała się jego prawą ręką, i potrzebował jej do wszystkiego, jakby bez niej nie potrafił nawet oddychać. Mimo to nie przyznał się, że ją kocha, dopóki ona nie dotarła do swojej granicy i po prostu nie odeszła.
Zabójcza narzeczona króla mafii

Zabójcza narzeczona króla mafii

258.1k Wyświetlenia · Zakończone · Xena Kessler
Walnął mną o drzwi, z taką siłą, że aż zabrzęczała klamka. Gorący oddech palił mnie w szyję.
– Muszę cię posmakować – warknął, wsuwając palce pod koronkę, głaszcząc mnie, aż zaczęłam się trząść.

Zapiszczałam cicho, bardziej prosząc niż mówiąc:
– Dręcz mnie… spraw, żebym ciekła dla ciebie.

Klęknął, jego język szarpał mnie łapczywie, bez wstydu, aż słonko-słodki smak zalał mi zmysły i odciął resztki rozsądku.

– Błagaj głośniej – zażądał. Podniósł się i wszedł we mnie głęboko, od razu, bez ostrzeżenia. Nasze śliskie ciała uderzały o siebie raz za razem, aż wybuch rozkoszy wyrwał z mojego gardła dzikie krzyki.

💗💗💗💗💗💗

Scarlett Romano była kiedyś zabójczynią numer dwa na świecie, zanim rzuciła to wszystko, żeby spróbować normalnego życia. Wróciła do swojej mafijnej rodziny – tylko po to, by zostać tam zrobioną na szaro: poniżana, wyszydzana, traktowana jak obca, podczas gdy jej adoptowana siostra Zelda błyszczy jak złote dziecko rodu.

Potem Scarlett odkrywa, że jest w ciąży z Damonem Wolfe’em. Jej rodzina stawia sprawę jasno: albo usunie ciążę, albo znika. Zamiast się ugiąć, Scarlett wysuwa śmiały pomysł – proponuje Damonowi małżeństwo kontraktowe. Jemu, bezlitosnemu królowi mafii, który w sekrecie jest Roninem, zabójcą numer jeden na świecie.

On się zgadza.

Teraz dwoje najgroźniejszych morderców na świecie kłóci się o zmywanie naczyń, przypadkiem zakochuje się w sobie – i po kolei serwuje jej rodzinie zasłużoną karmę, każdą satysfakcjonującą akcją rozliczając dawne krzywdy.
Alfa i Wynajęta Luna

Alfa i Wynajęta Luna

67.1k Wyświetlenia · Zakończone · VictoryAnne Vice
Towarzyszka?
Dziewczyna z małego miasteczka, Apple, dorastała wiedząc, że wilkołaki i inne nadprzyrodzone istoty są niebezpieczne. Gdy opuszcza swoją przemocową rodzinę, by przeprowadzić się do Crescent City, największego nadprzyrodzonego miasta na Zachodzie, miejsca, gdzie potwory mieszają się ze zwykłą ludnością, słaba ludzka istota taka jak ona jest łatwym łupem. Podczas pełnego przygód poszukiwania pracy, los sprawia, że Apple nieświadomie trafia do Sterling Incorporated, największej watahy wilkołaków na Zachodnim Wybrzeżu. Mając nadzieję na staż lub pracę na poziomie podstawowym, zostaje błędnie uznana za nową Wynajętą Lunę Alfa, tymczasową kontraktową Lunę, która ma spełniać wszystkie jego potrzeby.
Problem polega na tym, że ona nie jest jego kontraktową Luną! Ona nawet nie jest wilkołakiem!
Ale Sylvester Sterling nie przejmuje się tym. Zdecydował, że tylko Apple może wykonać tę pracę - i zrobi wszystko, aby ją przekonać.
Czy Apple ulegnie uwodzicielskim sztuczkom Alfa? Czy też dziewczyna z małego miasteczka okaże się jego największym wyzwaniem?
Ostatnia Szansa Chorej Luny

Ostatnia Szansa Chorej Luny

1.1m Wyświetlenia · W trakcie · Eve Above Story
Byłam idealną córką dla mojego ojca, wychodząc za mąż za Alfę Alexandra dla dobra mojej rodzimej watahy, mimo że Alexander odmówił oznaczenia mnie i nalegał, że nasze małżeństwo to tylko kontrakt. Potem stałam się idealną Luną dla mojego męża Alfy, wciąż mając nadzieję, że pewnego dnia zdobędę jego uczucie i staniemy się prawdziwym mężem i żoną.
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Błogość anioła

Błogość anioła

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · Dripping Creativity
„Trzymaj się z daleka, trzymaj się z daleka ode mnie, trzymaj się z daleka,” krzyczała, raz za razem. Krzyczała, mimo że wydawało się, że skończyły jej się rzeczy do rzucania. Zane był więcej niż trochę zainteresowany, co dokładnie się dzieje. Ale nie mógł się skupić, gdy kobieta robiła taki hałas.

„Zamknij się, do cholery!” ryknął na nią. Zamilkła, a on zobaczył, jak jej oczy zaczynają się napełniać łzami, a jej wargi drżą. O cholera, pomyślał. Jak większość mężczyzn, płacząca kobieta przerażała go na śmierć. Wolałby stoczyć strzelaninę z setką swoich najgorszych wrogów, niż musieć radzić sobie z jedną płaczącą kobietą.

„Jak masz na imię?” zapytał.

„Ava,” odpowiedziała cienkim głosem.

„Ava Cobler?” chciał wiedzieć. Jej imię nigdy wcześniej nie brzmiało tak pięknie, co ją zaskoczyło. Prawie zapomniała skinąć głową. „Nazywam się Zane Velky,” przedstawił się, wyciągając rękę. Oczy Avy zrobiły się większe, gdy usłyszała to imię. O nie, tylko nie to, pomyślała.

„Słyszałaś o mnie,” uśmiechnął się, brzmiał zadowolony. Ava skinęła głową. Każdy, kto mieszkał w mieście, znał nazwisko Velky, była to największa grupa mafijna w stanie, z siedzibą w mieście. A Zane Velky był głową rodziny, donem, wielkim szefem, współczesnym Al Capone. Ava czuła, jak jej spanikowany umysł wymyka się spod kontroli.

„Spokojnie, aniołku,” powiedział Zane, kładąc rękę na jej ramieniu. Jego kciuk zjechał w dół przed jej gardło. Gdyby ścisnął, miałaby trudności z oddychaniem, zdała sobie sprawę Ava, ale jakoś jego ręka uspokoiła jej umysł. „Dobra dziewczynka. Ty i ja musimy porozmawiać,” powiedział jej. Umysł Avy sprzeciwił się, gdy nazwał ją dziewczynką. Irytowało ją to, mimo że była przerażona. „Kto cię uderzył?” zapytał. Zane przesunął rękę, aby przechylić jej głowę na bok, żeby mógł spojrzeć na jej policzek, a potem na wargę.

******************Ava zostaje porwana i zmuszona do uświadomienia sobie, że jej wujek sprzedał ją rodzinie Velky, aby spłacić swoje długi hazardowe. Zane jest głową kartelu rodziny Velky. Jest twardy, brutalny, niebezpieczny i śmiertelny. W jego życiu nie ma miejsca na miłość ani związki, ale ma potrzeby jak każdy gorący mężczyzna.
Sekret Surogacji

Sekret Surogacji

58k Wyświetlenia · Zakończone · Tatienne Richard
Kiedy Royal Robinson traci swojego brata i bratową w śmiertelnym wypadku samochodowym, prawda o ich dziecku wychodzi na jaw. Odkrycie, że skorzystali z surogatki i ukryli to przed rodziną, zdruzgotało go, zwłaszcza gdy dowiedział się, że nigdy nie zalegalizowali tego procesu i biologiczna matka nadal ma prawo do dziecka.
Gdy Famke Noor zdaje sobie sprawę, że osoby, które uważała za przyjaciół, odeszły, a jego rodzina chce, aby pomogła w wychowywaniu dziecka, które zawsze czuła, że nie powinna być jego rodzicem, znajduje się w trudnej sytuacji.
Dwie silne i uparte osobowości z dobrymi intencjami, ale z dumą na przeszkodzie, będą musiały nauczyć się odłożyć na bok różnice, aby pomóc pięcioletniej dziewczynce poradzić sobie w świecie bez jedynych rodziców, których kiedykolwiek znała. Mimo wścibskiej rodziny, wymagających byłych partnerów i dramatu, którego się spodziewała, Famke odkrywa, że zakochuje się w miliarderze i jego małej podopiecznej.
Czy miłość wystarczy, gdy świat jest przeciwko wam? Famke wkrótce się przekona.
Zawłaszczona przez Miliardera

Zawłaszczona przez Miliardera

305.4k Wyświetlenia · W trakcie · Khey Coco
„Podpisz.”

Jego głos był lodowaty, ostry jak stal.

„Chwila—musi być jakaś pomyłka.”

„Podpisz te cholernie papiery” — powiedział, cicho, z głosem tnącym jak brzytwa.

Przełknęłam ślinę z trudem.

Groźby mojego ojca dźwięczały mi w głowie jak echo w pustym korytarzu: Jeśli nie, już nigdy nie zobaczysz swojego syna.

I podpisałam.

Elizabeth Harper nigdy nie miała wyjść za niego. On był niebezpieczeństwem w garniturze skrojonym na miarę, bogactwem zawiniętym w milczenie, władzą ukrytą za lodowatymi, niebieskimi oczami.

Jedna pomyłka, jeden podpis złożony w nie tym pokoju, i teraz jest związana z Christianem Reedem, bezwzględnym miliarderem, znanym z tego, że rujnuje imperia... w tym własną linię krwi. Miała być niewidzialna, posłuszna i do wyrzucenia.
Zaproszenie śmierci

Zaproszenie śmierci

10.8k Wyświetlenia · Zakończone · Olivia
Z powodu listu z zaproszeniem przybyłem na tajemniczą wyspę. Na tej wyspie znajduje się zagadkowy hotel, w którym wszystko jest takie dziwne, takie ekscytujące i takie niewiarygodne! Obserwując, jak ludzie wokół mnie umierają jeden po drugim, zdałem sobie sprawę, że to jest kraina śmierci...
Ostatnia Trisolarian

Ostatnia Trisolarian

146.1k Wyświetlenia · Zakończone · Dancingpen
Astrid ma pozornie idealne życie jako licealistka, ale kiedy jej dobry przyjaciel Jason przedstawia ją swojemu bratu Killianowi, natychmiast przyciąga ją niebezpieczeństwo i urok Killiana. Jest nim zafascynowana, dopóki nie odkrywa, że Killian i Jason są potężnymi wilkołakami. Co gorsza, okazuje się, że jest ona połączeniem wilkołaka, wampira i czarownicy, i ostatnią potężną Trisolarianką na ziemi.
Dwaj potężni bracia Alfa twierdzą, że są jej przeznaczonymi partnerami i chcą się z nią połączyć. Zostaje wciągnięta w świat pełen niebezpiecznych przepowiedni i wojen, i całkowicie się załamuje...