60/40

Cyrus

Wygadałem się Raven jak na spowiedzi. Odsłoniłem się przed nią do samego dna, na wierzchu bez żadnych pancerzy, i akurat gdy wreszcie zaczęliśmy się przełamywać, ten skurwiel musiał uderzyć. Robota od środka czy z zewnątrz — kto to, do diabła, wie — ale ja mam ochotę na krew.

Raven i ja...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie