Rozdział 44 Ktoś miał klucz

POV Amelii

Policja zjawia się w kilka minut. Detektyw Sarah przechodzi przez każdy pokój z bronią w dłoni.

– Czysto. – Chowa pistolet do kabury. Ogląda mieszkanie tym swoim ostrym, czujnym spojrzeniem. – Ale ten, kto to zrobił, nie był amatorem.

– Co to znaczy? – Głos mi drży.

– Brak śladów...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie