Rozdział 108 108. Jesteś sadystą

Aria

Żar liże moją skórę, dziki i głodny.

Stoję na środku areny, a pot spływa mi po kręgosłupie, kiedy płomienie owijają się wokół moich ramion jak żmije. Ostatnią godzinę spędziłam, doprowadzając swoją kontrolę do granic możliwości.

Ale mój ogień odpowiada mi w sposób, w jaki dotąd tego nie robi...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie