Rozdział 176 176. Jestem piekarzem

Theo

– Chcę, żeby bolało – mówi Aria do Ronana. – Obiecaj mi, że to nie będzie szybkie.

Oto ta krwiożercza partnerka, którą tak bardzo kocham, którą mój wilk tak podziwia.

– Nie martw się. Dopilnujemy, żeby dostali tyle samo litości, ile sami okazali – mówi Ronan.

– Dobrze, nie chcę potem narzek...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie