Rozdział 36 36. Złoczyńca

Liam

Najpierw krążą wokół siebie, sprawdzając granice, ruchy mają lekkie, figlarne. Potem wszystko się zaostrza — ona rzuca się do przodu, kłapie go w ramię, po czym odskakuje, prowokując, by ruszył za nią.

Rusza.

Oczywiście, że rusza.

Gonimy ją przez polanę, łapy dudnią o ziemię, wiatr świszcze...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie