Rozdział 38 38. Delikatny kwiat

Theo

Widzę moment, w którym rzeczywistość uderza w Arię. Stoi i wpatruje się w pustkę, z szeroko otwartymi oczami, niespokojna, spięta — a potem nadciąga mrok.

— Kurwa. Kurwa. Kurwa. — Aria krzyczy. — Musimy go odzyskać. — Wpada w panikę. — Oni go skrzywdzą. Oni…

Wydaje z siebie dźwięk, jakby sło...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie