Rozdział 67 67. Linia frontu

Aria

Kiedy przechodzimy przez centrum watahy, Dex podchodzi do nas, już w trakcie zdawania raportu.

– Pierwsza grupa już wyszła – mówi. – Mają dzieci i starszych, kierują się do kryjówki.

Ściska mnie w klatce piersiowej.

– Już wyszli?

– Musieli – odpowiada. – Są najbardziej narażeni. Im szybciej wy...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie