Rozdział 107

Ella

„Masz zasięg?” zapytałam kierowcę.

Wyciągnął telefon, po czym zaklął pod nosem, gdy dotarło do niego to samo, co do mnie. Pokręcił głową. „Nic. Jesteśmy w martwej strefie.”

„Cholera,” powiedziałam na głos.

Kierowca zdjął kapelusz i przeczesał włosy ręką. „Mogę się przebrać i pobiec do rezyd...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie