Ostatnia Szansa Chorej Luny

Ostatnia Szansa Chorej Luny

Eve Above Story · W trakcie · 314.5k słów

249
Gorące
249
Wyświetlenia
0
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Byłam idealną córką dla mojego ojca, wychodząc za mąż za Alfę Alexandra dla dobra mojej rodzimej watahy, mimo że Alexander odmówił oznaczenia mnie i nalegał, że nasze małżeństwo to tylko kontrakt. Potem stałam się idealną Luną dla mojego męża Alfy, wciąż mając nadzieję, że pewnego dnia zdobędę jego uczucie i staniemy się prawdziwym mężem i żoną.
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...

Rozdział 1

Ella POV

„Luna, masz... tylko rok życia.” Lekarka powoli zdjęła okulary i wpatrzyła się w podłogę. „Twój wilk wszedł w stan uśpienia.”

Nie mogłam uwierzyć w słowa dr Evelyn.

„Mój wilk... jest uśpiony?” wyszeptałam. „Na pewno to jakaś pomyłka—”

„Przykro mi, Luno, ale sprawdziliśmy wyniki testów dwukrotnie. Ta choroba może być spowodowana długotrwałym stresem i...” Zatrzymała się, patrząc na mnie niepewnie. „...Brakiem intymności z odnalezionym, ale nieoznaczonym przeznaczonym partnerem.”

Przełknęłam ciężko. Stres i brak intymności z moim partnerem...

To rzeczywiście brzmiało jak moje życie.

„Na podstawie kilku rzadkich przypadków, które udało mi się znaleźć, powinnam zasugerować ci oznaczenie twojego przeznaczonego partnera lub całkowite odrzucenie siebie nawzajem. Ale jesteś moją Luną, a twój przeznaczony partner to nasz Alfa...” Dr Evelyn brzmiała niepewnie.

„Nawet nie jestem jeszcze oznaczona,” wyszeptałam, starając się nie zamieszać tej młodej kobiecie bardziej, niż już to zrobiłam.

Dr Evelyn spojrzała na mnie z zaskoczeniem. „Ty i Alfa Alexander nie jesteście oznaczeni? Ale jesteście małżeństwem.”

Przygryzłam wargę, czując, jak moja twarz płonie z zażenowania. To była prawda; byłam żoną mojego przeznaczonego partnera, Alfy Alexandra Solace z watahy Ashclaw. Byliśmy mężem i żoną od pięciu lat i powinniśmy byli być oznaczeni do tej pory.

Ale nie byliśmy.

Od momentu, gdy rozpoznałam go jako mojego przeznaczonego partnera na corocznym balu Alfa, byłam nim oczarowana—jego przystojną, choć upartą szczęką, szokiem rudych włosów na głowie, jego szałwiowymi zielonymi oczami. Był również niezwykłym przywódcą, inteligentnym i zdecydowanym, wszystkim, czym powinien być Alfa.

Jednak w dniu naszego związania, Alexander podał mi kontrakt i kazał podpisać.

„Nasza relacja będzie czysto kontraktowa,” powiedział. „Dla mojej reputacji Alfy, nie mogę odrzucić mojego przeznaczonego partnera. Ale nie oznaczę cię i nie będzie żadnej intymności. Koniec tematu.”

Myślałam o wzięciu na siebie całej winy i odrzuceniu Alexandra po tym, jak odkryłam, że jest po prostu dupkiem, ale mój ojciec, Alfa Richard Eden z watahy Stormhollow, nalegał, żebym zaakceptowała, aby zdobyć wsparcie Ashclaw.

Mój ojciec mówił, że jest za stary, by dalej zarządzać Stormhollow, a mój młodszy przyrodni brat, Brian, jest zbyt młody i naiwny, by poradzić sobie samemu. Desperacko potrzebowaliśmy pomocy Ashclaw.

W końcu, Alexander był potężnym Alfą; przejął Ashclaw w młodym wieku po przedwczesnej śmierci swoich rodziców. Ashclaw nie tylko przetrwało pod rządami nastolatka—kwitło.

Poza tym, mój ojciec wychował mnie na perfekcyjną Lunę—delikatną i posłuszną kobietę, która stałaby u boku Alfy. To było to, do czego byłam przeznaczona, więc kiedy mój ojciec błagał mnie, bym odłożyła na bok swoje uczucia i poślubiła Alexandra, posłuchałam. Jak zawsze.

Jak dobra dziewczynka, poślubiłam go. Podpisałam kontrakt.

Zostałam jego Luną z tytułu i obowiązku, ale za zamkniętymi drzwiami, byliśmy dla siebie niczym. Przeniosłam się do zachodniego skrzydła jego rezydencji, na zupełnie przeciwną stronę domu od jego kwater.

A intymność? To było całkowicie wykluczone. Nawet kiedy początkowo próbowałam zdobyć jego uczucie, przygotowując posiłki, organizując randki, nawet po prostu próbując wpaść na niego w korytarzu, nie odwzajemniał.

W końcu się poddałam. Pozostałam posłuszna i cicha, pracowita i wszystko w sobie tłumiłam, nawet jeśli łamało mi serce myślenie, że mój mąż nigdy mnie nie pokocha.

W jakiś sposób miałam przeczucie, że nawet jeśli teraz powiedziałabym Alexanderowi o moim wyroku śmierci, nadal by mnie nie pokochał.

„Jeden rok, Luno,” powiedziała delikatnie dr Evelyn, gdy zbierałam swoje rzeczy. „Jeśli chcesz żyć, musisz podjąć decyzję: oznaczyć Alfę Alexandra lub... odrzucić go.”

Lilith, moja służąca Gamma, czekała na mnie w holu. Miała na sobie prosty szary kardigan i spódnicę, jej srebrne włosy były związane w zwykły schludny kok. Szybko wstała z miejsca, gdy mnie zobaczyła.

„No i jak poszło?”

Wzięłam ją za rękę i wyciągnęłam z szpitala, na chłodne wiosenne powietrze. Bryza ochłodziła moje zarumienione policzki, a zapach kwitnących kwiatów nieco mnie uspokoił. Zawsze najbardziej kochałam wiosnę, a myśl, że nigdy więcej jej nie doświadczę, była prawie nie do zniesienia.

„Umieram,” powiedziałam po prostu.

Lilith zatrzymała się w miejscu. „Ty… co?” Słowa wydobyły się z jej ust z trudem, a kiedy na nią spojrzałam, jej zmęczone orzechowe oczy już zaczynały się szklić od łez.

Widok jej sprawił, że i moje oczy zaszły łzami. Lilith była wystarczająco stara, by być moją matką, ale czułam się z nią bardziej jak z siostrą. Myśl o zostawieniu jej bolała mnie bardziej niż myśl o nigdy więcej nie zobaczeniu wiosny.

Ujęłam jej dłoń i ścisnęłam ją.

„Mój wilk jest w stanie uśpienia,” powiedziałam spokojnie, równomiernie, jakbyśmy rozmawiały o pogodzie—częściowo dlatego, że bałam się, że jeśli ktoś inny zobaczy mnie płaczącą lub drżącą, mogą zacząć gadać, twierdząc, że zakochana Luna z Ashclaw w końcu się załamuje. „Mam rok życia.”

Lilith pociągnęła nosem. „Mówiłam ci, żebyś poszła do lekarza wcześniej, głupia dziewczyno. Powinnaś była iść dawno temu, w chwili, gdy zaczęłaś zauważać, że twój wilk zanika. Mogli to złapać, leczyć to zanim—”

„Jest sposób, żeby to naprawić.” Wyprostowałam ramiona i spojrzałam na przyjaciółkę równym wzrokiem. „Alexander musi mnie naznaczyć lub odrzucić—jedno albo drugie. Jeśli wybierze jedną z tych opcji, to przeżyję.”

Ulga przemykała przez twarz Gammy, ale była krótkotrwała. „Jak myślisz, co wybierze?” szepnęła, na tyle cicho, że tylko ja mogłam usłyszeć. „Myślisz, że poradzisz sobie, jeśli zerwie z tobą?”

Nienawidziłam tego przyznać, ale sama myśl o zakończeniu naszego małżeństwa sprawiała, że moje serce boleśnie zadrżało w piersi. Nie mieliśmy związku, nie w tych ważnych aspektach, ale… mała część mnie chciała, żeby mnie naznaczył, a nie odrzucił.

W końcu udało mi się powiedzieć: „Musimy się dowiedzieć.”

„Więc zmusisz go do wyboru,” powiedziała.

Pokiwałam głową. Oczy Lilith rozszerzyły się, gdy nagle odwróciłam się i ruszyłam w stronę samochodu.

Jej szok nie był bezpodstawny, jednak; zawsze tłumiłam własne pragnienia i potrzeby dla dobra bycia kompetentną Luną dla stada i Alexandra, i nie było to w moim stylu nagle walczyć o siebie.

Ale co innego mogłam zrobić? Musiałam się uratować. Nie mogłam już być Ella, bezinteresowna Luna, która przetrwa złamane serce, samotność i chorobę bez skargi.

Po raz pierwszy musiałam stanąć w swojej obronie.

Albo to… albo stracić życie mając zaledwie dwadzieścia dwa lata.

Kiedy wróciliśmy do rezydencji, nie byłam zaskoczona, że Alexander zamknął się w swoim gabinecie. Zawsze tak było—zamiast wędrować po rozległych korytarzach starożytnego dworu lub cieszyć się wieloma oranżeriami i salonami, które oferowało to miejsce, zawsze był zamknięty w tym dusznym biurze, pochylony nad papierami.

Podeszłam do dużych drewnianych podwójnych drzwi, słysząc głęboki głos Alexandra dochodzący z wnętrza. Jego Beta, Gabriel, stał na straży na zewnątrz—i stanął mi na drodze, gdy tylko sięgnęłam po klamkę.

„Nie masz umówionej wizyty,” burknął Gabriel.

„Muszę porozmawiać z moim mężem.”

„Cóż, powinnaś była umówić się wcześniej. Alfa jest teraz zajęty—jest w trakcie spotkania. Na które nie jesteś zaproszona.”

Zjeżyłam się na nieposłuszeństwo Bety. Gabriel zawsze na mnie patrzył z góry, zawsze mnie lekceważył. A ja na to pozwalałam.

Ale już nie. Kiedy masz tylko rok życia, nagle nie masz czasu na utrzymywanie wizerunku łagodnego wilczka, który przewraca się przy najmniejszej prowokacji. Zwłaszcza nie z podwładnymi.

„Przesuń się,” rozkazałam.

Gabriel zesztywniał, jego brązowe oczy przybrały eteryczny złoty blask, który widziałam tylko wcześniej, gdy Alexander używał swojego głosu Alfy.

Nigdy wcześniej nie używałam swojego głosu Luny. Ale muszę przyznać… Dobrze było w końcu go użyć.

Szczęka Gabriela zacisnęła się, wiedziałam, że nie chce się przesunąć. Ale nie miał wyboru. Jego mięśnie poruszyły się same, szyja lekko się przechyliła, jakby chciał odsłonić mi gardło. Podniosłam podbródek i czekałam, starając się, by moja twarz wyrażała autorytatywny spokój.

W końcu odsunął się. „Jak sobie życzysz, Luno.”

Zacisnęłam zęby i otworzyłam drzwi, wchodząc do środka burzliwie.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Po Jednej Nocy z Alfą

Po Jednej Nocy z Alfą

768.7k Wyświetlenia · Zakończone · Sansa
Jedna noc. Jeden błąd. Całe życie konsekwencji.

Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.

Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.

Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.

W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.

"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.

"Kto do cholery jest Jason?"

Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.

Uciekłam, ratując swoje życie!

Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!

Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.

Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”

Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.

OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
Uderzyłam mojego narzeczonego—poślubiłam jego miliardowego wroga

Uderzyłam mojego narzeczonego—poślubiłam jego miliardowego wroga

1.1m Wyświetlenia · Zakończone · Jessica C. Dolan
Bycie drugim najlepszym jest praktycznie w moim DNA. Moja siostra dostawała miłość, uwagę, blask reflektorów. A teraz nawet jej przeklętego narzeczonego.
Technicznie rzecz biorąc, Rhys Granger był teraz moim narzeczonym – miliarder, zabójczo przystojny, chodzący mokry sen Wall Street. Moi rodzice wepchnęli mnie w to zaręczyny po tym, jak Catherine zniknęła, i szczerze mówiąc? Nie miałam nic przeciwko. Podkochiwałam się w Rhysie od lat. To była moja szansa, prawda? Moja kolej, by być wybraną?
Błędnie.
Pewnej nocy uderzył mnie. Przez kubek. Głupi, wyszczerbiony, brzydki kubek, który moja siostra dała mu lata temu. Wtedy mnie olśniło – on mnie nie kochał. Nawet mnie nie widział. Byłam tylko ciepłym ciałem zastępującym kobietę, którą naprawdę chciał. I najwyraźniej nie byłam warta nawet tyle, co podrasowana filiżanka do kawy.
Więc uderzyłam go z powrotem, rzuciłam go i przygotowałam się na katastrofę – moich rodziców tracących rozum, Rhysa rzucającego miliarderską furię, jego przerażającą rodzinę knującą moją przedwczesną śmierć.
Oczywiście, potrzebowałam alkoholu. Dużo alkoholu.
I wtedy pojawił się on.
Wysoki, niebezpieczny, niesprawiedliwie przystojny. Taki mężczyzna, który sprawia, że chcesz grzeszyć tylko przez jego istnienie. Spotkałam go tylko raz wcześniej, a tej nocy akurat był w tym samym barze co ja, pijana i pełna litości dla siebie. Więc zrobiłam jedyną logiczną rzecz: zaciągnęłam go do pokoju hotelowego i zerwałam z niego ubrania.
To było lekkomyślne. To było głupie. To było zupełnie nierozsądne.
Ale było też: Najlepszy. Seks. W. Moim. Życiu.
I, jak się okazało, najlepsza decyzja, jaką kiedykolwiek podjęłam.
Bo mój jednonocny romans nie był po prostu jakimś przypadkowym facetem. Był bogatszy od Rhysa, potężniejszy od całej mojej rodziny i zdecydowanie bardziej niebezpieczny, niż powinnam się bawić.
I teraz, nie zamierza mnie puścić.
Mała Partnerka Alphy Nicholasa

Mała Partnerka Alphy Nicholasa

629.1k Wyświetlenia · W trakcie · Becky j
"Towarzysz jest tutaj!"
Co? Nie—czekaj… o Bogini Księżyca, nie.
Proszę, powiedz mi, że żartujesz, Lex.
Ale ona nie żartuje. Czuję jej podekscytowanie pod skórą, podczas gdy ja czuję tylko strach.
Skręcamy za róg, a zapach uderza mnie jak cios w klatkę piersiową—cynamon i coś niemożliwie ciepłego. Moje oczy przeszukują pokój, aż zatrzymują się na nim. Wysoki. Władczy. Piękny.
I wtedy, równie szybko… on mnie zauważa.
Jego wyraz twarzy się zmienia.
"Cholera nie."
Zawraca—i biegnie.
Mój towarzysz mnie widzi i ucieka.
Bonnie spędziła całe życie, będąc niszczoną i maltretowaną przez najbliższych, w tym przez własną bliźniaczkę. Razem ze swoją najlepszą przyjaciółką Lilly, która również żyje w piekle, planują ucieczkę podczas największego balu roku organizowanego przez inny watahę, ale rzeczy nie idą zgodnie z planem, pozostawiając obie dziewczyny zagubione i niepewne co do swojej przyszłości.
Alfa Nicholas ma 28 lat, jest bez towarzyszki i nie zamierza tego zmieniać. W tym roku to jego kolej na organizację corocznego Balu Błękitnego Księżyca i ostatnią rzeczą, której się spodziewa, jest znalezienie swojej towarzyszki. Jeszcze mniej spodziewa się, że jego towarzyszka będzie o 10 lat młodsza od niego i jak jego ciało zareaguje na nią. Podczas gdy stara się odmówić uznania, że spotkał swoją towarzyszkę, jego świat wywraca się do góry nogami, gdy strażnicy łapią dwie wilczyce biegnące przez jego ziemie.
Gdy zostają mu przyprowadzone, ponownie staje twarzą w twarz ze swoją towarzyszką i odkrywa, że ukrywa ona tajemnice, które sprawią, że będzie chciał zabić więcej niż jedną osobę.
Czy może przezwyciężyć swoje uczucia wobec posiadania towarzyszki, która jest o wiele młodsza od niego? Czy jego towarzyszka będzie go chciała po odczuciu bólu jego nieoficjalnego odrzucenia? Czy oboje będą mogli pracować nad porzuceniem przeszłości i ruszeniem naprzód razem, czy też los ma inne plany i utrzyma ich z dala od siebie?
Accardi

Accardi

713.6k Wyświetlenia · Zakończone · Allison Franklin
Obniżył usta do jej ucha. "To będzie miało swoją cenę," wyszeptał, zanim pociągnął jej płatek ucha zębami.
Jej kolana się ugięły i gdyby nie jego uchwyt na jej biodrze, upadłaby. Wsunął swoje kolano między jej uda jako dodatkowe wsparcie, na wypadek gdyby potrzebował rąk gdzie indziej.
"Czego chcesz?" zapytała.
Jego usta musnęły jej szyję, a ona jęknęła, gdy przyjemność, którą przyniosły jego usta, rozlała się między jej nogami.
"Twojego imienia," wyszeptał. "Twojego prawdziwego imienia."
"Dlaczego to takie ważne?" zapytała, po raz pierwszy ujawniając, że jego przypuszczenie było trafne.
Zaśmiał się cicho przy jej obojczyku. "Żebym wiedział, jakie imię wykrzyczeć, gdy znów w ciebie wejdę."


Genevieve przegrywa zakład, na którego spłatę nie może sobie pozwolić. W ramach kompromisu zgadza się przekonać dowolnego mężczyznę, którego wybierze jej przeciwnik, aby poszedł z nią do domu tej nocy. Nie zdaje sobie sprawy, że mężczyzna, którego wskaże przyjaciółka jej siostry, siedzący samotnie przy barze, nie zadowoli się tylko jedną nocą z nią. Nie, Matteo Accardi, Don jednej z największych gangów w Nowym Jorku, nie robi jednonocnych przygód. Nie z nią.
Gdy Kontrakty Zamieniają się w Zakazane Pocałunki

Gdy Kontrakty Zamieniają się w Zakazane Pocałunki

339.6k Wyświetlenia · Zakończone · Lily
Na przyjęciu urodzinowym mojego podłego ojca, zostałam odurzona przez moją siostrę Emily—a co gorsza, planowała, aby jej chłopak mnie zaatakował. Gdy substancja krążyła w moich żyłach, pożądanie zaczęło przytłaczać mój racjonalny umysł. Ale w tej chwili słabości, mój mąż z kontraktu mnie uratował. Okazało się, że płonę tylko dla niego. To, co zaczęło się jako jego próba pomocy mi w przezwyciężeniu efektów narkotyku, zamieniło się w noc surowej, namiętnej intymności, która zburzyła każdą granicę, którą starannie zbudowaliśmy. W jego ramionach odkryłam głód, o którym nie wiedziałam, że istnieje, a on rościł sobie prawo do mnie z taką intensywnością, że oboje zostaliśmy bez tchu...
*
Kiedy Amelia Thompson podpisała ten kontrakt małżeński, nie wiedziała, że jej mąż był tajnym agentem FBI.
Ethan Black podszedł do niej, aby zbadać Viktor Group—skorumpowaną korporację, w której pracowała jej zmarła matka. Dla niego Amelia była tylko kolejnym tropem, możliwie córką spiskowca, którego miał zniszczyć.
Ale trzy miesiące małżeństwa zmieniły wszystko. Jej ciepło i zaciekła niezależność rozmontowały każdą obronę wokół jego serca—aż do dnia, kiedy zniknęła.
Trzy lata później wraca z ich dzieckiem, szukając prawdy o śmierci swojej matki. I nie jest już tylko agentem FBI, ale człowiekiem desperacko pragnącym ją odzyskać.
Kontrakt małżeński. Dziedzictwo zmieniające życie. Zdrada łamiąca serce.
Czy tym razem miłość przetrwa największe oszustwo?
Biker Alfa, który stał się moją drugą szansą

Biker Alfa, który stał się moją drugą szansą

360.2k Wyświetlenia · Zakończone · Ray Nhedicta
Nie mogę oddychać. Każdy dotyk, każdy pocałunek od Tristana rozpalał moje ciało, topiąc mnie w uczuciach, których nie powinnam pragnąć – zwłaszcza nie tamtej nocy.
"Jesteś dla mnie jak siostra."
To były słowa, które przelały czarę goryczy.
Nie po tym, co się właśnie wydarzyło. Nie po gorącej, bezdechowej, wstrząsającej duszę nocy, którą spędziliśmy spleceni w swoich ramionach.
Od początku wiedziałam, że Tristan Hayes to granica, której nie powinnam przekraczać.
Nie był byle kim, był najlepszym przyjacielem mojego brata. Mężczyzną, którego przez lata skrycie pragnęłam.
Ale tamtej nocy... byliśmy złamani. Właśnie pochowaliśmy naszych rodziców. A żal był zbyt ciężki, zbyt realny... więc błagałam go, żeby mnie dotknął.
Żeby sprawił, że zapomnę. Żeby wypełnił ciszę, którą zostawiła śmierć.
I zrobił to. Trzymał mnie, jakbym była czymś kruchym.
Całował mnie, jakbym była jedyną rzeczą, której potrzebował, by oddychać.
A potem zostawił mnie krwawiącą sześcioma słowami, które paliły głębiej niż jakiekolwiek odrzucenie.
Więc uciekłam. Daleko od wszystkiego, co sprawiało mi ból.
Teraz, pięć lat później, wracam.
Świeżo po odrzuceniu partnera, który mnie maltretował. Wciąż nosząc blizny po szczeniaku, którego nigdy nie miałam okazji przytulić.
A mężczyzna, który czeka na mnie na lotnisku, to nie mój brat.
To Tristan.
I nie jest tym facetem, którego zostawiłam.
Jest motocyklistą.
Alfą.
A kiedy na mnie spojrzał, wiedziałam, że nie ma już gdzie uciekać.
Po Romansie: W Ramionach Miliardera

Po Romansie: W Ramionach Miliardera

695k Wyświetlenia · W trakcie · Louisa
Od pierwszego zauroczenia do przysięgi małżeńskiej, George Capulet i ja byliśmy nierozłączni. Ale w naszym siódmym roku małżeństwa, on zaczął romansować ze swoją sekretarką.

W moje urodziny zabrał ją na wakacje. Na naszą rocznicę przyprowadził ją do naszego domu i kochał się z nią w naszym łóżku...

Zrozpaczona, podstępem zmusiłam go do podpisania papierów rozwodowych.

George pozostał obojętny, przekonany, że nigdy go nie opuszczę.

Jego oszustwa trwały aż do dnia, kiedy rozwód został sfinalizowany. Rzuciłam mu papiery w twarz: "George Capulet, od tej chwili wynoś się z mojego życia!"

Dopiero wtedy panika zalała jego oczy, gdy błagał mnie, żebym została.

Kiedy jego telefony zalały mój telefon później tej nocy, to nie ja odebrałam, ale mój nowy chłopak Julian.

"Nie wiesz," zaśmiał się Julian do słuchawki, "że porządny były chłopak powinien być cichy jak grób?"

George zgrzytał zębami: "Daj mi ją do telefonu!"

"Obawiam się, że to niemożliwe."

Julian delikatnie pocałował moje śpiące ciało wtulone w niego. "Jest wykończona. Właśnie zasnęła."
Od Przyjaciela Do Narzeczonego

Od Przyjaciela Do Narzeczonego

382.6k Wyświetlenia · W trakcie · Page Hunter
Jej siostra wychodzi za mąż za jej byłego. Więc przyprowadza swojego najlepszego przyjaciela jako swojego fałszywego narzeczonego. Co mogłoby pójść nie tak?

Savannah Hart myślała, że przestała kochać Deana Archera – dopóki jej siostra, Chloe, nie ogłosiła, że wychodzi za niego. Za tego samego mężczyznę, którego Savannah nigdy nie przestała kochać. Mężczyznę, który złamał jej serce… i teraz należy do jej siostry.

Tydzień weselny w New Hope. Jeden dwór pełen gości. I bardzo zgorzkniała druhna.

Aby to przetrwać, Savannah przyprowadza na wesele swojego przystojnego, schludnego najlepszego przyjaciela, Romana Blackwooda. Jedynego mężczyznę, który zawsze ją wspierał. On jest jej coś winien, a udawanie jej narzeczonego? Żaden problem.

Dopóki fałszywe pocałunki nie zaczynają wydawać się prawdziwe.

Teraz Savannah jest rozdarta między kontynuowaniem udawania… a ryzykowaniem wszystkiego dla jedynego mężczyzny, w którym nigdy nie miała się zakochać.
Powstanie Wygnanej Wilczycy

Powstanie Wygnanej Wilczycy

306k Wyświetlenia · Zakończone · Lily
„Biały wilk! Zabij tego potwora!”
Ten ryk zabrał mi osiemnaste urodziny i zniszczył mój świat. Moja pierwsza przemiana miała być chwałą—krew zamieniła błogosławieństwo w hańbę. O świcie nazwali mnie „przeklętą”: wyrzuconą z watahy, porzuconą przez rodzinę, pozbawioną natury. Mój ojciec mnie nie bronił—wysłał mnie na zapomnianą wyspę, gdzie wyrzutki bez wilka były kute na broń, zmuszone do wzajemnego zabijania, aż tylko jeden mógł odejść.
Na tej wyspie poznałam najciemniejsze zakamarki ludzkiej natury i jak zakopać strach w kościach. Niezliczone razy chciałam się poddać—zanurzyć się w fale i nigdy nie wynurzyć—ale oskarżające twarze, które nawiedzały moje sny, popychały mnie z powrotem ku czemuś zimniejszemu niż przetrwanie: zemście. Uciekłam, i przez trzy lata ukrywałam się wśród ludzi, zbierając sekrety, ucząc się poruszać jak cień, ostrząc cierpliwość na precyzję—stając się ostrzem.
Potem, pod pełnym księżycem, dotknęłam krwawiącego nieznajomego—i mój wilk powrócił z przemocą, która uczyniła mnie całą. Kim on był? Dlaczego mógł obudzić to, co myślałam, że umarło?
Jedno wiem: teraz jest ten czas.
Czekałam na to trzy lata. Sprawię, że wszyscy, którzy mnie zniszczyli, zapłacą—i odzyskam wszystko, co mi skradziono.
Uwodzenie Dona Mafii

Uwodzenie Dona Mafii

318.6k Wyświetlenia · Zakończone · Sandra
Ciemna, mafijna romans z dużą różnicą wieku
Camila Rodriguez to rozpuszczona dziewiętnastolatka z dziewiczą cipką i ustami stworzonymi do grzechu. Kiedy zostaje wysłana, by zamieszkać pod dachem Alejandro Gonzaleza; króla mafii, zimnokrwistego zabójcy i człowieka, który kiedyś przysiągł ją chronić, dokładnie wie, czego chce. I nie jest to ochrona.

Chce 'Jego'.
Jego kontroli.
Jego zasad.
Jego rąk zaciskających się na jej gardle, gdy jęczy jego imię.

Ale Alejandro nie pieprzy się z dziewczynami takimi jak ona. Jest niebezpieczny, nietykalny i desperacko próbuje oprzeć się grzesznej małej kusicielce, która śpi zaledwie kilka kroków dalej, ubrana w jedwab i koronkę.

Szkoda, że Camila nie wierzy w zasady.
Nie wtedy, gdy może się pochylić i sprawić, że złamie każdą z nich.
A kiedy w końcu pęka, nie tylko ją pieprzy.
Łamie ją.

Mocno. Brutalnie. Bezlitośnie.
Dokładnie tak, jak chciała.
Niewidzialna dla Swojego Prześladowcy

Niewidzialna dla Swojego Prześladowcy

275.9k Wyświetlenia · W trakcie · sunsationaldee
W przeciwieństwie do swojego brata bliźniaka, Jacksona, Jessa zmagała się z nadwagą i miała bardzo niewielu przyjaciół. Jackson był sportowcem i ucieleśnieniem popularności, podczas gdy Jessa czuła się niewidzialna. Noah był typowym „cool” chłopakiem w szkole – charyzmatyczny, lubiany i niezaprzeczalnie przystojny. Na dodatek był najlepszym przyjacielem Jacksona i największym prześladowcą Jessy. W ostatniej klasie liceum Jessa postanowiła, że nadszedł czas, aby nabrać pewności siebie, odnaleźć swoje prawdziwe piękno i przestać być niewidzialną bliźniaczką. W miarę jak Jessa się zmieniała, zaczęła przyciągać uwagę wszystkich wokół, zwłaszcza Noaha. Noah, początkowo zaślepiony swoim postrzeganiem Jessy jako jedynie siostry Jacksona, zaczął dostrzegać ją w nowym świetle. Jak stała się tą fascynującą kobietą, która nawiedzała jego myśli? Kiedy stała się obiektem jego fantazji? Dołącz do Jessy w jej podróży od klasowego żartu do pewnej siebie, pożądanej młodej kobiety, zaskakując nawet Noaha, gdy ujawnia niesamowitą osobę, którą zawsze była w środku.
Niewypowiedziana Miłość Prezesa

Niewypowiedziana Miłość Prezesa

232.9k Wyświetlenia · Zakończone · Lily Bronte
„Chcesz mojego przebaczenia?” zapytał, a mój głos zniżył się do niebezpiecznego tonu.

Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.

„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.

Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.

Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...

Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.

Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...