Ostatnia Szansa Chorej Luny

Ostatnia Szansa Chorej Luny

Eve Above Story · W trakcie · 342.0k słów

249
Gorące
1.2m
Wyświetlenia
57.6k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Byłam idealną córką dla mojego ojca, wychodząc za mąż za Alfę Alexandra dla dobra mojej rodzimej watahy, mimo że Alexander odmówił oznaczenia mnie i nalegał, że nasze małżeństwo to tylko kontrakt. Potem stałam się idealną Luną dla mojego męża Alfy, wciąż mając nadzieję, że pewnego dnia zdobędę jego uczucie i staniemy się prawdziwym mężem i żoną.
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...

Rozdział 1

Ella POV

„Luna, masz... tylko rok życia.” Lekarka powoli zdjęła okulary i wpatrzyła się w podłogę. „Twój wilk wszedł w stan uśpienia.”

Nie mogłam uwierzyć w słowa dr Evelyn.

„Mój wilk... jest uśpiony?” wyszeptałam. „Na pewno to jakaś pomyłka—”

„Przykro mi, Luno, ale sprawdziliśmy wyniki testów dwukrotnie. Ta choroba może być spowodowana długotrwałym stresem i...” Zatrzymała się, patrząc na mnie niepewnie. „...Brakiem intymności z odnalezionym, ale nieoznaczonym przeznaczonym partnerem.”

Przełknęłam ciężko. Stres i brak intymności z moim partnerem...

To rzeczywiście brzmiało jak moje życie.

„Na podstawie kilku rzadkich przypadków, które udało mi się znaleźć, powinnam zasugerować ci oznaczenie twojego przeznaczonego partnera lub całkowite odrzucenie siebie nawzajem. Ale jesteś moją Luną, a twój przeznaczony partner to nasz Alfa...” Dr Evelyn brzmiała niepewnie.

„Nawet nie jestem jeszcze oznaczona,” wyszeptałam, starając się nie zamieszać tej młodej kobiecie bardziej, niż już to zrobiłam.

Dr Evelyn spojrzała na mnie z zaskoczeniem. „Ty i Alfa Alexander nie jesteście oznaczeni? Ale jesteście małżeństwem.”

Przygryzłam wargę, czując, jak moja twarz płonie z zażenowania. To była prawda; byłam żoną mojego przeznaczonego partnera, Alfy Alexandra Solace z watahy Ashclaw. Byliśmy mężem i żoną od pięciu lat i powinniśmy byli być oznaczeni do tej pory.

Ale nie byliśmy.

Od momentu, gdy rozpoznałam go jako mojego przeznaczonego partnera na corocznym balu Alfa, byłam nim oczarowana—jego przystojną, choć upartą szczęką, szokiem rudych włosów na głowie, jego szałwiowymi zielonymi oczami. Był również niezwykłym przywódcą, inteligentnym i zdecydowanym, wszystkim, czym powinien być Alfa.

Jednak w dniu naszego związania, Alexander podał mi kontrakt i kazał podpisać.

„Nasza relacja będzie czysto kontraktowa,” powiedział. „Dla mojej reputacji Alfy, nie mogę odrzucić mojego przeznaczonego partnera. Ale nie oznaczę cię i nie będzie żadnej intymności. Koniec tematu.”

Myślałam o wzięciu na siebie całej winy i odrzuceniu Alexandra po tym, jak odkryłam, że jest po prostu dupkiem, ale mój ojciec, Alfa Richard Eden z watahy Stormhollow, nalegał, żebym zaakceptowała, aby zdobyć wsparcie Ashclaw.

Mój ojciec mówił, że jest za stary, by dalej zarządzać Stormhollow, a mój młodszy przyrodni brat, Brian, jest zbyt młody i naiwny, by poradzić sobie samemu. Desperacko potrzebowaliśmy pomocy Ashclaw.

W końcu, Alexander był potężnym Alfą; przejął Ashclaw w młodym wieku po przedwczesnej śmierci swoich rodziców. Ashclaw nie tylko przetrwało pod rządami nastolatka—kwitło.

Poza tym, mój ojciec wychował mnie na perfekcyjną Lunę—delikatną i posłuszną kobietę, która stałaby u boku Alfy. To było to, do czego byłam przeznaczona, więc kiedy mój ojciec błagał mnie, bym odłożyła na bok swoje uczucia i poślubiła Alexandra, posłuchałam. Jak zawsze.

Jak dobra dziewczynka, poślubiłam go. Podpisałam kontrakt.

Zostałam jego Luną z tytułu i obowiązku, ale za zamkniętymi drzwiami, byliśmy dla siebie niczym. Przeniosłam się do zachodniego skrzydła jego rezydencji, na zupełnie przeciwną stronę domu od jego kwater.

A intymność? To było całkowicie wykluczone. Nawet kiedy początkowo próbowałam zdobyć jego uczucie, przygotowując posiłki, organizując randki, nawet po prostu próbując wpaść na niego w korytarzu, nie odwzajemniał.

W końcu się poddałam. Pozostałam posłuszna i cicha, pracowita i wszystko w sobie tłumiłam, nawet jeśli łamało mi serce myślenie, że mój mąż nigdy mnie nie pokocha.

W jakiś sposób miałam przeczucie, że nawet jeśli teraz powiedziałabym Alexanderowi o moim wyroku śmierci, nadal by mnie nie pokochał.

„Jeden rok, Luno,” powiedziała delikatnie dr Evelyn, gdy zbierałam swoje rzeczy. „Jeśli chcesz żyć, musisz podjąć decyzję: oznaczyć Alfę Alexandra lub... odrzucić go.”

Lilith, moja służąca Gamma, czekała na mnie w holu. Miała na sobie prosty szary kardigan i spódnicę, jej srebrne włosy były związane w zwykły schludny kok. Szybko wstała z miejsca, gdy mnie zobaczyła.

„No i jak poszło?”

Wzięłam ją za rękę i wyciągnęłam z szpitala, na chłodne wiosenne powietrze. Bryza ochłodziła moje zarumienione policzki, a zapach kwitnących kwiatów nieco mnie uspokoił. Zawsze najbardziej kochałam wiosnę, a myśl, że nigdy więcej jej nie doświadczę, była prawie nie do zniesienia.

„Umieram,” powiedziałam po prostu.

Lilith zatrzymała się w miejscu. „Ty… co?” Słowa wydobyły się z jej ust z trudem, a kiedy na nią spojrzałam, jej zmęczone orzechowe oczy już zaczynały się szklić od łez.

Widok jej sprawił, że i moje oczy zaszły łzami. Lilith była wystarczająco stara, by być moją matką, ale czułam się z nią bardziej jak z siostrą. Myśl o zostawieniu jej bolała mnie bardziej niż myśl o nigdy więcej nie zobaczeniu wiosny.

Ujęłam jej dłoń i ścisnęłam ją.

„Mój wilk jest w stanie uśpienia,” powiedziałam spokojnie, równomiernie, jakbyśmy rozmawiały o pogodzie—częściowo dlatego, że bałam się, że jeśli ktoś inny zobaczy mnie płaczącą lub drżącą, mogą zacząć gadać, twierdząc, że zakochana Luna z Ashclaw w końcu się załamuje. „Mam rok życia.”

Lilith pociągnęła nosem. „Mówiłam ci, żebyś poszła do lekarza wcześniej, głupia dziewczyno. Powinnaś była iść dawno temu, w chwili, gdy zaczęłaś zauważać, że twój wilk zanika. Mogli to złapać, leczyć to zanim—”

„Jest sposób, żeby to naprawić.” Wyprostowałam ramiona i spojrzałam na przyjaciółkę równym wzrokiem. „Alexander musi mnie naznaczyć lub odrzucić—jedno albo drugie. Jeśli wybierze jedną z tych opcji, to przeżyję.”

Ulga przemykała przez twarz Gammy, ale była krótkotrwała. „Jak myślisz, co wybierze?” szepnęła, na tyle cicho, że tylko ja mogłam usłyszeć. „Myślisz, że poradzisz sobie, jeśli zerwie z tobą?”

Nienawidziłam tego przyznać, ale sama myśl o zakończeniu naszego małżeństwa sprawiała, że moje serce boleśnie zadrżało w piersi. Nie mieliśmy związku, nie w tych ważnych aspektach, ale… mała część mnie chciała, żeby mnie naznaczył, a nie odrzucił.

W końcu udało mi się powiedzieć: „Musimy się dowiedzieć.”

„Więc zmusisz go do wyboru,” powiedziała.

Pokiwałam głową. Oczy Lilith rozszerzyły się, gdy nagle odwróciłam się i ruszyłam w stronę samochodu.

Jej szok nie był bezpodstawny, jednak; zawsze tłumiłam własne pragnienia i potrzeby dla dobra bycia kompetentną Luną dla stada i Alexandra, i nie było to w moim stylu nagle walczyć o siebie.

Ale co innego mogłam zrobić? Musiałam się uratować. Nie mogłam już być Ella, bezinteresowna Luna, która przetrwa złamane serce, samotność i chorobę bez skargi.

Po raz pierwszy musiałam stanąć w swojej obronie.

Albo to… albo stracić życie mając zaledwie dwadzieścia dwa lata.

Kiedy wróciliśmy do rezydencji, nie byłam zaskoczona, że Alexander zamknął się w swoim gabinecie. Zawsze tak było—zamiast wędrować po rozległych korytarzach starożytnego dworu lub cieszyć się wieloma oranżeriami i salonami, które oferowało to miejsce, zawsze był zamknięty w tym dusznym biurze, pochylony nad papierami.

Podeszłam do dużych drewnianych podwójnych drzwi, słysząc głęboki głos Alexandra dochodzący z wnętrza. Jego Beta, Gabriel, stał na straży na zewnątrz—i stanął mi na drodze, gdy tylko sięgnęłam po klamkę.

„Nie masz umówionej wizyty,” burknął Gabriel.

„Muszę porozmawiać z moim mężem.”

„Cóż, powinnaś była umówić się wcześniej. Alfa jest teraz zajęty—jest w trakcie spotkania. Na które nie jesteś zaproszona.”

Zjeżyłam się na nieposłuszeństwo Bety. Gabriel zawsze na mnie patrzył z góry, zawsze mnie lekceważył. A ja na to pozwalałam.

Ale już nie. Kiedy masz tylko rok życia, nagle nie masz czasu na utrzymywanie wizerunku łagodnego wilczka, który przewraca się przy najmniejszej prowokacji. Zwłaszcza nie z podwładnymi.

„Przesuń się,” rozkazałam.

Gabriel zesztywniał, jego brązowe oczy przybrały eteryczny złoty blask, który widziałam tylko wcześniej, gdy Alexander używał swojego głosu Alfy.

Nigdy wcześniej nie używałam swojego głosu Luny. Ale muszę przyznać… Dobrze było w końcu go użyć.

Szczęka Gabriela zacisnęła się, wiedziałam, że nie chce się przesunąć. Ale nie miał wyboru. Jego mięśnie poruszyły się same, szyja lekko się przechyliła, jakby chciał odsłonić mi gardło. Podniosłam podbródek i czekałam, starając się, by moja twarz wyrażała autorytatywny spokój.

W końcu odsunął się. „Jak sobie życzysz, Luno.”

Zacisnęłam zęby i otworzyłam drzwi, wchodząc do środka burzliwie.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Zawsze wokół Czterech

Zawsze wokół Czterech

15.7k Wyświetlenia · Zakończone · Zoe
W dniu, kiedy moje srebrne oczy po raz pierwszy zdradziły ukryte Lunari pochodzenie, byłam tylko kobietą próbującą uciec przed ciężarem boskiego dziedzictwa, którego nigdy nie pragnęłam.

Tej nocy znalazłam schronienie u czterech braci wilkołaków—Ara, Barry'ego, Devina i Carla—którzy przyjęli mnie do swojej watahy, mimo że wyczuwali, że coś jest we mnie inne. To, co zaczęło się jako ochrona, wkrótce zakwitło w coś zakazanego i pięknego: miłość, nie z jednym, ale z czterema braćmi.

Przeciwstawiając się tradycjom wilkołaków i starożytnym prawom, stworzyliśmy rodzinę związaną nie przez konwenanse, lecz przez wybór. Kiedy urodziłam bliźnięta, Lyrien i Lorcana, modliłam się, by moje połączenie z Boginią Księżyca Aetherią pozostało uśpione w ich krwi.

Moje modlitwy pozostały bez odpowiedzi, gdy niekontrolowane moce Lyrien doprowadziły do tragedii, zmuszając ją do podążenia ścieżką, której unikałam—do Solakus, królestwa bogów i magii, gdzie czekało na nią jej prawdziwe dziedzictwo.

Jako matka i córka, nasze równoległe podróże obejmują światy śmiertelników i boskości. Podczas gdy ja znalazłam miłość z czterema oddanymi partnerami, moja córka znajduje się rozdarta między trzema: jej przeznaczonym duszosobem z cieniem w żyłach, księciem smoków z królewskimi ambicjami i elfickim szlachcicem związanym z nią starożytnym układem.

To, co wydaje się przypadkiem, okazuje się boskim planem, kształtowanym przez pokolenia. Kiedy srebrna korona księżycowego światła przechodzi z matki na córkę, obie muszą wybrać między pragnieniem serca a wezwaniem przeznaczenia.

Z niekonwencjonalnych początków rodzi się najpotężniejsza Bogini Księżyca, jaką kiedykolwiek znały krainy.

(Ta książka zawiera treści dla dorosłych, w tym związki poliamoryczne. Nieodpowiednia dla nieletnich.)
Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca

Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca

314.3k Wyświetlenia · Zakończone · Gloria Fox
Miesiąc przed moim ślubem spaliłam suknię, którą przez rok szyłam własnymi rękami.
Mój narzeczony stał tam z ciężarną kochanką w swoich ramionach, szyderczo się uśmiechając. "Bez mnie jesteś nikim."
Odwróciłam się i zapukałam do drzwi najbogatszego człowieka w mieście. "Panie Locke, zainteresowany sojuszem małżeńskim? Oferuję udział wart sto miliardów dolarów - plus przyszłe imperium biznesowe, gratis."
Śmierć przez Oddychanie

Śmierć przez Oddychanie

11k Wyświetlenia · Zakończone · arianniahrain
Gdy śmiercionośny wirus zniszczył cywilizację, z ruin powstał nowy świat — świat rządzony przez Alfów.

Samice są zawłaszczane. Kontrolowane. Rozmnażane.

Alex przysięgła, że umrze, zanim stanie się czyjąkolwiek własnością.

Zaciekle niezależna i zdeterminowana, by uciec przed losem narzuconym kobietom takim jak ona, Alex przez lata przetrwała, nie rzucając się w oczy. Ale wszystko się zmienia, gdy potężni bracia Vandicoff — trzej bezwzględni władcy Alfa — odkrywają, że jest ich prawdziwą bratnią duszą.

W chwili, gdy ją sobie biorą, wybucha wojna.

Alex odmawia podporządkowania się ich więzi, ich władzy i niebezpiecznemu przyciąganiu między nimi. Walczy z każdym rozkazem, każdym dotykiem, każdym instynktem, który grozi, że ją pochłonie. Ale im bardziej się opiera, tym większą obsesję budzą w nich jej opór i upór.

To, co zaczyna się jako walka o kontrolę, wkrótce rozsyła fale uderzeniowe po całym świecie Alfów, zagrażając nawet samemu imperium Vandicoffów.

Czy Alex zdoła przetrwać z trzema zaborczymi Alfami, nie gubiąc po drodze samej siebie?

A może to jedyne, czego pragnie najbardziej — miłość — okaże się tym, co ją zniszczy?

To bardzo mroczny romans o wielu warstwach. To, co spotyka bohaterkę, jest przerażające, bez względu na to, jak mężczyźni w jej życiu próbują to nazwać. To, co ją spotyka, to przemoc seksualna — bez żadnych „ale” i „jeśli”. Nie romantyzuję tego; nazywam rzeczy po imieniu. Inne postacie, w tym mężczyźni, próbują przedstawić to inaczej, ale ona zawsze nazywa to tym, czym jest. W pierwszej połowie tej książki nie ma między głównymi bohaterami serduszek i kwiatków — mimo prób jej mężczyzn, by to zmienić — więc proszę, nie zakładaj, że to taki typ romansu. Alex jest twarda, ale przechodzi przez piekło i wychodzi z niego jako silniejsza kobieta. Jeśli potrafisz znieść ten mrok i wyjść z niego razem z nią, do nowego życia i szczęścia, na które zasługuje, przeczytaj jej historię.

Ostrzeżenie o treściach wrażliwych. To mroczny romans i zawiera sceny przemocy seksualnej przedstawione wprost na kartach książki. Występują w nim również porwanie, handel ludźmi oraz opisy tortur. Proszę mieć to na uwadze.
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

839.6k Wyświetlenia · Zakończone · Night Owl
„Żadna kobieta nie opuszcza jego łoża żywa.”
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Swatka dla dzieci

Swatka dla dzieci

58.1k Wyświetlenia · Zakończone · Natalia Ruth
Zdradzona przez mojego ojca i przyrodnią siostrę, zostałam zmuszona do jednorazowej przygody z Charlesem Windsor. Uciekając z domu, wkrótce odkryłam, że noszę jego trojaczki.
Sześć lat później wracam jako znana projektantka, żądna zemsty. Charles, zaślepiony kłamstwami mojej przyrodniej siostry, widzi we mnie wroga. Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, błaga o drugą szansę – ale odtrącam go z zimnym sercem.
Nie wiedziałam, że moje troje dzieci stanie się jego tajną bronią w zdobywaniu mojego serca...
Niewypowiedziana Miłość Prezesa

Niewypowiedziana Miłość Prezesa

756.3k Wyświetlenia · Zakończone · Lily Bronte
„Chcesz mojego przebaczenia?” zapytał, a mój głos zniżył się do niebezpiecznego tonu.

Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.

„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.

Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.

Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...

Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.

Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Związana Kontraktem z Alfą

Związana Kontraktem z Alfą

933.1k Wyświetlenia · Zakończone · CalebWhite
Moje idealne życie rozpadło się w jednym uderzeniu serca.
William — mój niesamowicie przystojny, bogaty narzeczony wilkołak, przeznaczony na Deltę — miał być mój na zawsze. Po pięciu latach razem, byłam gotowa stanąć na ślubnym kobiercu i odebrać swoje szczęśliwe zakończenie.
Zamiast tego, znalazłam go z nią. I ich synem.
Zdradzona, bez pracy i tonąca w rachunkach za leczenie mojego ojca, osiągnęłam dno głębiej, niż kiedykolwiek mogłam sobie wyobrazić. Kiedy myślałam, że straciłam wszystko, zbawienie przyszło w formie najbardziej niebezpiecznego mężczyzny, jakiego kiedykolwiek spotkałam.
Damien Sterling — przyszły Alfa Srebrnego Księżycowego Cienia i bezwzględny CEO Sterling Group — przesunął kontrakt po biurku z drapieżną gracją.
„Podpisz to, mała łani, a dam ci wszystko, czego pragnie twoje serce. Bogactwo. Władzę. Zemstę. Ale zrozum to — w chwili, gdy przyłożysz pióro do papieru, stajesz się moja. Ciałem, duszą i wszystkim pomiędzy.”
Powinnam była uciec. Zamiast tego, podpisałam swoje imię i przypieczętowałam swój los.
Teraz należę do Alfy. I on pokaże mi, jak dzika może być miłość.
Syreny Mafii

Syreny Mafii

20.4k Wyświetlenia · Zakończone · black rose
„Jak to się nazywa, kiedy robię to?” zapytał Nixxon, przyciskając swoje usta do ust Vernona.

Vernon zamarł, kuszące uczucie niespodziewanego pocałunku Nixxona odbierało mu mowę.

„Pocałunek...” wyszeptał, bez tchu.

„Dobrze się czuję, kiedy cię całuję, Vernon,” wyszeptał Nixxon i... pocałował go ponownie.


Nixxon uciekł ze swojego podwodnego królestwa, desperacko pragnąc zerwać wszelkie więzi z oceanem. Ale ludzki świat nie był tą wolnością, jaką sobie wyobrażał... to była inna forma klatki. Schwytany przez Vernona, bezwzględnego szefa mafii, który wziął go za szpiega lub broń, Nixxon szybko zrozumiał, że jego przetrwanie zależy od tego, jak dobrze potrafi udawać i jak szybko może się uczyć.

Na początku Vernon widział w Nixxonie jedynie zagrożenie... dziwnego mężczyznę bez przeszłości, bez dokumentów, z nienaturalnym sposobem poruszania się. Ale im więcej go przesłuchiwał, tym bardziej frustrująco nieodparty stawał się Nixxon. Był zarówno naiwny, jak i bystry, buntowniczy, ale dziwnie zafascynowany ludzkim życiem. A co najgorsze, patrzył na Vernona, jakby był kimś, kogo warto poznać.

Zmuszony do trzymania Nixxona blisko, Vernon staje się jego niechętnym przewodnikiem po ludzkim świecie... ludzką encyklopedią; odpowiadając na niewinne, lecz niebezpieczne pytania. Co to jest głód? Dlaczego ludzie kłamią? Co to znaczy kochać?

Ale kiedy Vernon w końcu odkrywa prawdę o Nixxonie... kim jest, czym jest... stoi przed wyborem: uwolnić człowieka, którego kiedyś uważał za wroga... albo zakuć go w jeszcze ściślejsze kajdany, zanim zostanie mu odebrany.

Bo coś mu mówi, że Nixxon nie uciekał tylko przed oceanem. Coś gorszego nadchodzi po niego.

A Vernon nie wie, czy chce uratować Nixxona... czy zatrzymać go na zawsze.
Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki

Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki

1.9m Wyświetlenia · W trakcie · Harper Rivers
Zakochać się w bracie mojego chłopaka z Marynarki.

"Co jest ze mną nie tak?

Dlaczego jego obecność sprawia, że czuję się jakby moja skóra była zbyt ciasna, jakbym nosiła sweter o dwa rozmiary za mały?

To tylko nowość, mówię sobie stanowczo.

To tylko nieznajomość kogoś nowego w przestrzeni, która zawsze była bezpieczna.

Przyzwyczaję się.

Muszę.

To brat mojego chłopaka.

To rodzina Tylera.

Nie pozwolę, żeby jedno zimne spojrzenie to zniszczyło.

**

Jako baletnica, moje życie wygląda idealnie—stypendium, główna rola, słodki chłopak Tyler. Aż do momentu, gdy Tyler pokazuje swoje prawdziwe oblicze, a jego starszy brat, Asher, wraca do domu.

Asher to weteran Marynarki z bliznami po bitwach i zerową cierpliwością. Nazywa mnie "księżniczką" jakby to była obelga. Nie mogę go znieść.

Kiedy kontuzja kostki zmusza mnie do rekonwalescencji w domku nad jeziorem rodziny Tylera, utknęłam z obydwoma braćmi. Co zaczyna się jako wzajemna nienawiść, powoli przeradza się w coś zakazanego.

Zakochuję się w bracie mojego chłopaka.

**

Nienawidzę dziewczyn takich jak ona.

Rozpieszczonych.

Delikatnych.

A jednak—

Jednak.

Obraz jej stojącej w drzwiach, ściskającej sweter mocniej wokół wąskich ramion, próbującej uśmiechać się przez niezręczność, nie opuszcza mnie.

Ani wspomnienie Tylera. Zostawiającego ją tutaj bez chwili zastanowienia.

Nie powinno mnie to obchodzić.

Nie obchodzi mnie to.

To nie mój problem, że Tyler jest idiotą.

To nie moja sprawa, jeśli jakaś rozpieszczona mała księżniczka musi wracać do domu po ciemku.

Nie jestem tu, żeby kogokolwiek ratować.

Szczególnie nie jej.

Szczególnie nie kogoś takiego jak ona.

Ona nie jest moim problemem.

I do diabła, upewnię się, że nigdy nim nie będzie.

Ale kiedy moje oczy padły na jej usta, chciałem, żeby była moja.
POŚLUBIONA WŁADCY PRZESTĘPCZEGO ŚWIATA

POŚLUBIONA WŁADCY PRZESTĘPCZEGO ŚWIATA

64.2k Wyświetlenia · Zakończone · chalista saqila
„Potrzebuję męża w trzy dni, albo stracę wszystko”.

Po kolejnych nieudanych próbach swatania mama zagroziła, że odetnie mnie od funduszu powierniczego, który zostawił mi ojciec. Trzy dni przed moimi dwudziestymi ósmymi urodzinami poszłam na charytatywną galę,

Zdesperowana i podlana szampanem podeszłam do najbardziej onieśmielającego faceta na całym balu dobroczynnym. Był lodowaty, arogancki i patrzył na mnie tak, jakbym była kawałkiem mięsa. Miałam to gdzieś. Wcisnęłam mu swoją wizytówkę, a ręka drżała mi jak osika.

Nie wziął jej. Zamiast tego ruszył za mną na balkon. „Nie przyszłaś tu w interesach, Talia” — wyszeptał, a jego głos był ciemny, lepki i kuszący. „Przyszłaś po to, żeby ktoś cię wziął”.

Zanim noc dobiegła końca, byłam w jego łóżku. Naga, spełniona i senna. Powiedziałam mu, że chcę za niego wyjść. Powiedział „tak” i zgodził się ożenić ze mną natychmiast. Zasnęłam, nie zdając sobie sprawy, że właśnie oświadczyłam się najpotężniejszemu bankierowi w Nowym Jorku.

Powinnam była uciekać. Nie wiedziałam, że to Alexander Cielo Morgan — najbardziej bezwzględny bankier w Nowym Jorku. Nie wiedziałam, że jedna noc z nim będzie mnie kosztować wolność na zawsze. Ale było już za późno, żeby się wycofać. Utknęłam w małżeństwie z nim. I odkryłam, że utrata stu milionów dolarów z funduszu powierniczego jest o niebo lepsza niż oddanie swojego życia Alexandrowi Cielo.
Requiem Grzechu - Romans Mafijny

Requiem Grzechu - Romans Mafijny

27.7k Wyświetlenia · Zakończone · nicolefox859
Weszłam do niewłaściwego pokoju hotelowego...
Prosto na nagiego mężczyznę, świeżo po prysznicu.
A teraz jestem w ciąży z jego dzieckiem.

Powinnam była wyjść, gdy tylko go zobaczyłam.
Był zbyt piękny, żeby mógł być prawdziwy.
Doszłam do drzwi...
A potem zobaczył dokładnie to, co próbowałam ukryć.

– Kto ci to zrobił? – zapytał, gdy dostrzegł siniaki. – Pozwól mi to naprawić.
Powinnam była odmówić.
Ale szczerze? Należy mi się odrobina szczęścia od wszechświata.
A jeśli zechce mi je dać w postaci oszałamiającego, ponadmetrowego anioła ciemności...
Cóż, nie będę wybrzydzać.

Tyle że nic w tym życiu nie przychodzi bez zobowiązań.
Mój anioł daje mi noc rodem z nieba...

Kiedy jednak nadchodzi poranek, zmienia się w diabła.
I to nie byle jakiego.
Ten diabeł wie, skąd jestem.
Kim jestem.
Co zrobiłam.

I jest zdeterminowany, żeby kazać mi za to wszystko zapłacić.
Miłość mojego oprawcy

Miłość mojego oprawcy

243.9k Wyświetlenia · Zakończone · Stacy Rush
Przez całe życie byliśmy sąsiadami i kiedy byliśmy dziećmi, najlepszymi przyjaciółmi. Teraz jest moim dręczycielem, który twierdzi, że należę do niego — żeby mógł mnie gnębić. Jest tylko jeden drobny problem: odkąd skończyłam szesnaście lat, jestem w nim zakochana. Od dwóch lat Jace Palmer torturuje mnie swoim okrucieństwem na korytarzach naszego liceum, ale jak mam sprawić, żeby przestał, skoro to właśnie te same zachowania podniecają mnie bardziej, niż powinny. Zwłaszcza kiedy przyciska mnie do szafki i szepcze: „Byłaś niegrzeczną dziewczynką, Ella”.

Teraz, kiedy ogłosił, że jestem jego, otwiera mi oczy na mrok we mnie, zamieniając wszystko, co kiedykolwiek znałam, w przeszłość i pomagając mi zaakceptować moją nową rolę w jego życiu. A to z kolei odblokowuje we mnie coś, co zmieni wszystko. Gdy na powierzchnię wyjdzie moja prawdziwa ja, czy będzie w stanie poradzić sobie z następstwami swoich wyborów?