Rozdział 121

Ella

Słońce ogrzewało ziemię na zewnątrz, sprawiając, że gorąca mgła unosiła się w porannym powietrzu. Przez pierwsze chwile po przebudzeniu trzymałam oczy zamknięte, wsłuchując się w delikatne dźwięki cykad brzęczących w oddali i ptaków ćwierkających w koronach drzew wokół nas.

Korony drzew.

Otw...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie