Rozdział 131

Alexander

Pogrzeb Elli był długi i wyczerpujący. A jednak, jakoś wszystko było takie zamazane, że wydawało się, że minęło za szybko. Mgliście pamiętam, jak kładłem kwiaty na jej trumnie, patrzyłem, jak jest opuszczana do ziemi, słuchałem życzliwych słów wypowiedzianych o niej...

Ale gdyby ktoś zap...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie