Rozdział 184

POV Elli

Instynktownie cofnęłam się o krok, strach zimniejszy od deszczu przeszył mnie na wskroś. Margaret nie mogła wiedzieć, kim jestem. Nie mogła mnie rozpoznać. Powinnam być martwa i pochowana.

„Przepraszam, ale chyba się nie znamy,” powiedziałam, zmuszając się do uśmiechu.

Ostre oczy Margare...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie