Rozdział 204

Perspektywa Aleksandra

Ella żyła.

Jakoś, po tym całym czasie, ona naprawdę żyła.

Nie mogłem w to uwierzyć. To wydawało się snem, a jednak ilekroć się szczypałem, nie budziłem się. Może nie chciałem się obudzić; mógłbym pozostać w tej pięknej fantazji aż do końca świata, aż słońce wybuchnie i wsze...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie