Rozdział 214

Punkt widzenia Elli

Alexander wpatrywał się w talizman z marszczącym się czołem. Brzęczał cicho, gdy trzymałam go blisko jego klatki piersiowej, gdzie klątwa skupiła się wokół jego płuc, ale poza tym był nieruchomy i cichy.

„Jesteś pewna?” zapytał cicho.

„Tak. Jestem pewna.” Wcisnęłam talizman w ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie