Rozdział 220

Punkt widzenia Aleksandra

Bal był w pełnym rozkwicie. Państwo Oxford naprawdę przeszli samych siebie; w ciągu zaledwie dwóch dni przekształcili swoją posiadłość w wystawną imprezę. Tak jak kazałem, upewnili się, że wszyscy, którzy się liczyli w terytoriach, byli obecni, z ciężkimi portfelami i got...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie