Rozdział 226

Ella’s POV

Margaret zakaszlała. Krew rozprysła się na mojej twarzy, barwiąc moje widzenie na czerwono. Jej oczy rozszerzyły się, gdy na mnie spojrzała.

A potem zwiotczała.

Nie było krzyku, ostatniego słowa, żadnego wielkiego momentu agonii i poezji. Po prostu osunęła się na ziemię, martwa.

Myśl...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie