Rozdział 231

Punkt widzenia Aleksandra

Stał w kącie.

Obserwował.

Nigdy wcześniej nie widziałem tego człowieka. Gdybym go widział, na pewno bym go zapamiętał; jego włosy były najczarniejsze, jakie kiedykolwiek widziałem, sięgające aż do ramion. Jego oczy były równie ciemne... Ciemniejsze niż najciemniejszy brą...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie