Rozdział 250

POV Elli

Kły Aleksandra ociekały pianą mieszaniną krwi i śliny, a metaliczny zapach jego oddechu wypełniał moje nozdrza, gdy wydychał powietrze prosto w moją twarz. Moje serce waliło z przerażenia, ale nie cofnęłam się. Nie puściłam jego pyska.

„Aleksandrze,” wyszeptałam, patrząc w te czarne oczy....

Zaloguj się i kontynuuj czytanie