Rozdział 254

Punkt widzenia Elli

Margaret.

Wiedziałam, że to ona, gdy tylko usłyszałam jej głos mieszający się z głosem Anyi, jak syk węża wijącego się tuż pod słodkim tonem słów mojej przyjaciółki. Była tutaj przez cały czas, prawda? Obserwując, czekając. Licząc na okazję, by zaatakować swoim jadem i nienawiś...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie