Rozdział 255

POV Elli

Spray soli na moich ustach obudził mnie. Złapałam powietrze, oczy otworzyły się szeroko, by zobaczyć... nic. Tylko wiatr i znajomy zielony horyzont z ciemnymi chmurami kłębiącymi się nad głową.

Spojrzałam w dół, by zobaczyć wielkie morze rozciągające się poniżej mnie. Krzyki i jęki wznosi...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie