Rozdział 266

Perspektywa Elli

Dotarłam do małego wiktoriańskiego domku punktualnie. Tony czekał na mnie na schodach wejściowych, wydawał się nerwowo przechadzać, a gdy mnie zobaczył, uśmiechnął się szeroko.

„Ella! Udało ci się!” powiedział, otwierając dla mnie drzwi. „Wejdź, wejdź. Możemy od razu zacząć testy....

Zaloguj się i kontynuuj czytanie