Rozdział 46

Ella

Karaoke się skończyło, ale noc jeszcze nie. Nawet przez długi czas. Moja krew pulsowała, ciało było luźne i ciepłe w sposób, jakiego nigdy wcześniej nie doświadczyłam. Byłam żywa. Byłam wolna. I przez kilka błogosławionych godzin zapomniałam o Alexandrze i wszystkich moich problemach.

Aż wsze...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie